Paliwowy przekręt na 1,5 mld zł i tajemnicze zaginięcie biznesmena. Jest akt oskarżenia

pieniądze, banknoty
Polska „mafia paliwowa” w końcu przed sądemShutterstock
17 stycznia, 18:57

Jak informuje „Dziennik Zachodni”, powołując się na ustalenia śledczych, do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko członkom międzynarodowej grupy przestępczej. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach oskarżeni dopuścili się oszustw podatkowych na skalę 1,5 miliarda złotych, co czyni tę sprawę jednym z największych procesów gospodarczych w historii kraju.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prok. Agnieszkę Wichary, rzeczniczkę Prokuratury Regionalnej w Katowicach (cytowaną przez „Dziennik Zachodni”), grupa działała w latach 2011–2016. Proceder objął zasięgiem Polskę, Niemcy oraz Czechy. Mechanizm przestępczy opierał się na tzw. „karuzeli VAT-owskiej” przy obrocie paliwami płynnymi.

Kluczowe ustalenia śledztwa wskazują na:

  • Wystawienie 11 921 fałszywych faktur VAT, których łączna wartość opiewała na blisko 1,3 miliarda złotych.
  • Uszczuplenia Skarbu Państwa z tytułu podatku VAT oraz akcyzy na kwotę około 1,5 miliarda złotych.
  • Wykorzystanie „znikających podatników” – spółek, które widniały w dokumentach jako importerzy paliwa z Niemiec, ale w rzeczywistości nie odprowadzały należnych danin publicznych.

Śląski wątek i postać oskarżonego Mariana W.

Artykuł „Dziennika Zachodniego” podkreśla silny wątek lokalny. Aktem oskarżenia objęto sześć osób, w tym Mariana W., któremu prokuratura zarzuca kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Proces będzie toczył się przed Sądem Okręgowym w Sosnowcu.

Media, w tym autorzy tekstu źródłowego, zwracają uwagę na mroczne tło działalności Mariana W. Jest on łączony z tajemniczym zaginięciem Sylwestra Suszka, twórcy giełdy BitBay. Jak podaje „Dziennik Zachodni”, Suszek był ostatnio widziany w marcu 2022 roku właśnie na terenie bazy paliwowej Mariana W. w Czeladzi. W osobnym postępowaniu Marian W. usłyszał zarzuty związane z pozbawieniem wolności biznesmena.

Międzynarodowy wymiar śledztwa

Jak wynika z treści aktu oskarżenia, rozbicie grupy było możliwe dzięki powołaniu wspólnego zespołu dochodzeniowo-śledczego (JIT) przy agencji Eurojust w Hadze. W operacji uczestniczyły służby polskie oraz niemieckie.

Dowody zgromadzone przez prokuraturę są bezprecedensowe – jak podaje „Dziennik Zachodni”, akta sprawy liczą aż 957 tomów. Oskarżonym za kierowanie grupą i „zbrodnię fakturową” (wystawianie faktur na ogromne kwoty) grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.