Leśkiewicz przekazał te informacje po zakończeniu blisko trzygodzinnego spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego.

Rzecznik prezydenta powiedział na konferencji prasowej, że spotkanie było konstruktywne i merytoryczne. Zastrzegł, że omawiane sprawy były objęte klauzulą tajności, a prezydent „otrzymał raporty przedstawione przez czterech szefów służb dotyczące najistotniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem RP, ale przede wszystkim identyfikacji zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli”.

Omówienie kondycji służb i współpracy międzynarodowej

Rozmowy dotyczyły też kondycji polskich służb specjalnych oraz współpracy ze służbami specjalnymi innych państw. Leśkiewicz poinformował, że uzgodniono, iż „do tego typu rozmów z kierownictwem służb specjalnych będzie dochodziło częściej, cyklicznie”, a prezydent i jego kancelaria mają też częściej otrzymywać informacje ze służb specjalnych w sprawach dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.

Na spotkaniu poruszona została też kwestia nominacji oficerskich i awansów oraz odznaczeń przyznawanych w służbach specjalnych.

Premier Donald Tusk na początku listopada ub.r. oświadczył, że prezydent zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przedstawiciele prezydenta odpowiadali wówczas, że nie zablokował on nominacji, o których miała być mowa na spotkania prezydenta z szefami służb, do którego jednak nie doszło, bo - według nich - takich spotkań zakazał premier Tusk. Spór wokół sprawy nominacji trwał w kolejnych tygodniach. Pod koniec grudnia ub.r. szef MON i koordynator służb specjalnych zwrócili się do prezydenta o spotkanie m.in. by porozmawiać o tych nominacjach. Prezydent zaprosił ich na spotkanie na 15 stycznia.

Prezydent oczekuje wyjaśnień w sprawach wrażliwych

Leśkiewicz powiedział, że prezydent zadeklarował, że te wnioski, które ponownie do niego wpłyną „zostaną przez niego rozpatrzone i będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dotyczące funkcjonariuszy, wobec których będą kierowane te wnioski”.

Dopytywany, dlaczego wnioski o nominacje nie zostały podpisane od razu po czwartkowym spotkaniu, Leśkiewicz odpowiedział, że było oczywiste, iż prezydent nie podejmie w tej sprawie decyzji od razu. Zaznaczył, że Nawrocki sprecyzował dokładne oczekiwania co do tego, jakich informacji oczekuje i w jakich przypadkach nie podejmie żadnych decyzji jeśli chodzi o odznaczenia czy nominacje.

Na przykład - powiedział rzecznik - dopóki nie zakończą się postępowania w sprawach, które budzą wątpliwości, czyli m.in. związanych z wyciekami w kampanii wyborczej i później, informacji dotyczących m.in. prezydenta, to Nawrocki nie podejmie decyzji dotyczących funkcjonariuszy, którzy mogli być zaangażowani w tego rodzaju działania. Ponadto - zaznaczył Leśkiewicz - gdy tylko wnioski ponownie wpłyną, prezydent będzie podejmował decyzje w każdej sprawie indywidualnie.

Dodał, że prezydent oczekuje „pełnego wyjaśnienia wszystkich spraw dotyczących tego, co w ostatnim czasie budziło duże zainteresowanie opinii publicznej, a mianowicie podejrzeń, domniemań dotyczących zaangażowania służb specjalnych w proces wyborczy, szczególnie w kontekście ujawniania informacji pochodzących chociażby z akt postępowania sprawdzającego w ramach dostępu do informacji niejawnych wówczas kandydata na prezydenta, dziś prezydenta RP Karola Nawrockiego”.

To oczekiwanie - zaznaczył - dotyczy też innych spraw, gdzie informacje pochodzące ze służb specjalnych trafiały do dziennikarzy i były publikowane w różnych mediach. Rzecznik oświadczył, że zdaniem prezydenta takie sytuacje są niedopuszczalne.

Leśkiewicz powiedział, że jego zdaniem wyjaśnienia w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych wymaga też kwestia podejrzeń dotyczących nielegalnego finansowania kampanii wyborczej jednego z kontrkandydatów prezydenta Nawrockiego w wyborach prezydenckich, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Nowe otwarcie w relacjach prezydenta ze służbami

Rzecznik prezydenta poinformował, że na spotkaniu „poruszony był też temat dotyczący kwestii personalnych związanych z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego”. - Tutaj wyraźnie pan prezydent powiedział, że to decyzje pana prezydenta obejmują wszystkie sprawy dotyczące funkcjonowania KPRP i BBN - podkreślił Leśkiewicz.

Dodał, że rozmowy dotyczyły też współpracy między służbami a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Zastępca Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Andrzej Kowalski poinformował, że podczas spotkania powiedział, iż „zapaliła się iskierka nadziei na to, że uda się w bardziej sensowny sposób realizować współpracę pomiędzy służbami specjalnymi a BBN”.

Według niego, zarówno Kosiniak-Kamysz, jak i Siemoniak oraz szefowie służb przyjęli prezentowany przez przedstawicieli BBN punkt widzenia, że „konieczne jest informowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego w sposób pełny, precyzyjny, bezpośredni i wyczerpujący po to, aby można było z perspektywy BBN przygotowywać odpowiednie informacje” dla prezydenta. - Jest obietnica, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego będzie zasilane informacjami w sposób szerszy, bardziej terminowy i bardziej wyczerpujący - powiedział Kowalski.

Rzecznik prezydenta wyraził nadzieję, że spotkanie stanie się rodzajem nowego otwarcia w relacjach Karola Nawrockiego ze służbami specjalnymi. Zaznaczył, że podczas spotkania prezydent „usłyszał to, co chciał usłyszeć w październiku” ubiegłego roku kiedy to chciał się spotkać z szefami służb. Według Leśkiewicza prezydent otrzymał pełną informację na temat aktywności służb zarówno w obszarze krajowym, jak i międzynarodowym, zadawał szereg pytań dotyczących bezpieczeństwa Polaków. (PAP)