– Wniosek o wyłączenie sędziego Łubowskiego od rozpoznania ponownego wniosku o wydanie ENA w sprawie Marcina Romanowskiego został uwzględniony - powiedziała rzeczniczka prasowa SO. Dodała, że jest to postanowienie, na które nie służy zażalenie.
W związku z tym, jak wyjaśniła sędzia Ptaszek, teraz sprawa ponownego wniosku o wydanie ENA wobec Romanowskiego „trafi do losowania i zostanie wylosowany nowy sędzia”.
W grudniu ub.r. SO uchylił ENA wobec Romanowskiego wydane w ramach śledztwa dotyczącego działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach PiS. Decyzja została podjęta jednoosobowo przez sędziego Łubowskiego na posiedzeniu niejawnym.
O uchyleniu ENA mówił też obrońca Romanowskiego, mec. Bartosz Lewandowski. Jak wtedy informował PAP, sąd podzielił jego pogląd, iż w śledztwie dotyczącym Romanowskiego dochodziło do „bezprawnego nacisku politycznego, a działania organów ścigania stanowią zagrożenie dla praw i wolności chronionych w konstytucji i prawie międzynarodowym”. - Sąd uznał, że nie istnieje ważny interes państwa do dalszego utrzymywania europejskiego nakazu aresztowania – mówił mec. Lewandowski.
Sam Romanowski, odnosząc się do grudniowej decyzji sądu o uchyleniu wobec niego ENA, mówił, że jest to „akt oskarżenia” wobec kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, a także wobec „całej ekipy rządzącej”.
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak informował wówczas, że postanowienie o uchyleniu ENA zostało wydane przez sędziego Dariusza Łubowskiego, a prokurator prowadzący śledztwo nie został powiadomiony o terminie tego posiedzenia.
„Prokurator ocenia to postanowienie jako oczywiście bezzasadne” – mówił prok. Nowak. Dodawał, że „w uzasadnieniu sąd zarzucił PK niepoinformowanie o fakcie przyznania Romanowskiemu azylu politycznego oraz odmowie wdrożenia poszukiwań kanałem Interpolu”. Rzecznik PK oświadczał jednak, że informacja o uzyskaniu azylu politycznego oraz o braku poszukiwań kanałem Interpolu znajdowała się w aktach sprawy i była dostępna dla sądu.
Z kolei szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek w komunikacie wydanym wtedy przez resort sprawiedliwości zaznaczał, że „zadziwia” argumentacja zawarta w uzasadnieniu SO dotyczącym uchylenia ENA, w szczególności „tezy o rzekomym łamaniu przez władzę wykonawczą praw człowieka, wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego”. „Pada tam nawet stwierdzenie, że obecną sytuację w Polsce można określić mianem »kryptodyktatury«, co jest całkowicie niemerytoryczne i nieakceptowalne” – wskazywał Żurek.
W drugiej połowie grudnia Żurek zapewniał, że prokuratura nie odstępuje od ścigania Romanowskiego i złoży ponowny wniosek o zastosowanie wobec niego ENA. – Sąd nagle, bez akt sprawy, uchylił ENA. To jest rzecz bez precedensu – podkreślał prokurator generalny.
Żurek informował także, że prokuratura zawnioskuje o wyłączenie sędziego, który uchylił zastosowanie ENA wobec Romanowskiego, z ponownego rozpoznawania tej sprawy. – Na pewno skorzystamy z tego trybu, biorąc pod uwagę rozbieżność faktów wewnątrz samego uzasadnienia – dodawał szef MS.
Marcin Romanowski – poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości, jest podejrzewany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości o popełnienie łącznie 19 przestępstw. Prokuratura zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.
Ponieważ służby nie mogły odnaleźć polityka po decyzji sądu o zastosowaniu aresztu, wydano za nim list gończy, a w grudniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek prokuratury wydał wobec niego ENA, który w grudniu ub.r. został uchylony przez SO w Warszawie.
W drugiej połowie grudnia 2024 r. Romanowski informował, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Oświadczył też, że „swoją misję nad Dunajem” traktuje jako walkę z bezprawiem i jako działania zmierzające do tego, by „jak najprędzej odsunąć od władzy szkodliwy dla Polaków reżim”. Węgierski sąd zatwierdził decyzję władz.
Natomiast w lutym ub.r. Sejm po raz kolejny uchylił Romanowskiemu immunitet oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i areszt w związku z nowymi zarzutami prokuratury dla posła PiS w tym samym śledztwie. W maju ub.r. warszawski sąd okręgowy nie uwzględnił zażalenia obrony Romanowskiego na decyzję o jego aresztowaniu.
Marcin Jabłoński (PAP)
mja/ ugw/