Tajemnicze zatrzymanie Ukraińca na Lotnisku Chopina w Warszawie
Prokuratura bada okoliczności zatrzymania mężczyzny na Lotnisku Chopina w Warszawie, przy którym ujawniono urządzenie służące do zakłócania sygnałów radiowych. Jak poinformował PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Piotr Antoni Skiba, wobec podejrzanego zastosowano tymczasowy areszt.
Wielogodzinny pobyt Ukraińca wzbudził podejrzenia ochrony lotniska
Do zdarzenia doszło w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. 23-letni obywatel Ukrainy, Illia S., przez wiele godzin przebywał w jednym z lokali gastronomicznych na terenie stołecznego lotniska. Nietypowe zachowanie mężczyzny zwróciło uwagę służb ochrony portu lotniczego.
Urządzenie mogło zakłócać łączność lotniczą
Podczas kontroli funkcjonariusze znaleźli przy zatrzymanym sprzęt przeznaczony do zagłuszania fal radiowych. Jak ustalono, urządzenie działało w pasmach częstotliwości wykorzystywanych do łączności i nawigacji lotniczej, co mogło stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego.
Prokuratura z wnioskiem o areszt - sąd zdecydował
Jak przekazał prok. Skiba, prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt tymczasowy, jednak sąd uznał, że miesiąc wystarczy do przeprowadzenia kluczowych czynności procesowych. W tym czasie powołany biegły ma zbadać zabezpieczone nośniki i określić dokładne przeznaczenie urządzenia.
Prokuratura postawiła Ukraińcowi zarzuty - czego dotyczą?
Jak donoszą media, mężczyźnie postawiono zarzut usiłowania działań mogących zagrozić bezpieczeństwu ruchu lotniczego. Sprawa dotyczy przepisów Kodeksu karnego w związku z ustawą Prawo lotnicze, regulujących ochronę systemów łączności i nawigacji w lotnictwie cywilnym.