Resort obrony w Tajpej podkreślił, że chińskie jednostki wdarły się w głąb wód terytorialnych Tajwanu, rozciągających się na odległość 12 mil morskich od brzegu. Wśród sił ChRL uczestniczących w manewrach stwierdzono obecność 14 okrętów wojennych, 14 jednostek straży przybrzeżnej oraz 89 samolotów i dronów, z których 67 miało znaleźć się na terytorium Tajwanu.

Resort obrony w Tajpej przekazał, że upoważnił tajwańskie wojska do reagowania w przypadku bezpośredniego zagrożenia. Władze wyraziły przekonanie, że działania Chin, które „eskalują napięcia w regionie, są nieakceptowalne”.

Tajwański resort obrony ostrzegł też przed możliwymi zakłóceniami w lotniczym i morskim ruchu cywilnym przez Cieśninę Tajwańską, ponieważ – jak podkreślono – „obszar manewrów obejmuje również międzynarodowe trasy lotnicze i morskie”. Ministerstwo transportu w Tajpej szacuje, że we wtorek utrudnienia dotkną około 857 lotów i, łącznie, ponad 100 tys. pasażerów. Zapowiedziano też odwołanie 74 lotów z Tajwanu na sąsiednie wyspy. Zarząd tajwańskich portów zapewnił natomiast, że zadba o to, by manewry nie wpłynęły na ruch statków handlowych, wpływających i wypływających z Tajwanu.

Przed rozpoczęciem manewrów władze w Pekinie poinformowały, że mają one być „surowym ostrzeżeniem przed siłami separatystycznymi” (tak Chiny określają władze Tajwanu - PAP) oraz przed próbą „ingerencji zewnętrznej”.

W opiniach komentatorów ćwiczenia są reakcją Pekinu na ogłoszoną na początku grudnia nową strategię bezpieczeństwa USA, która zakłada m.in. sprzedaż Tajwanowi uzbrojenia o wartości ponad 11 mld dolarów, a także na listopadową deklarację premier Japonii Sanae Takaichi, że władze w Tokio potraktują ewentualny atak Chin na Tajwan jako „zagrożenie egzystencjalne”, uzasadniające reakcję japońskiej armii.

Od zwycięstwa komunistów w kontynentalnych Chinach w 1949 r. Pekin traktuje Tajwan, gdzie schroniły się siły antykomunistyczne, jako zbuntowaną prowincję, która powinna zostać przyłączona do Chińskiej Republiki Ludowej.

Chiny rozpoczęły manewry z ostrą amunicją wokół Tajwanu

Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza rozpoczęła w poniedziałek manewry wojskowe z użyciem ostrej amunicji wokół Tajwanu, symulując blokadę głównych portów wyspy, ataki na cele morskie oraz działania odstraszające przed – jak to określa Pekin – „zewnętrzną ingerencją”. Ćwiczenia, ogłoszone wcześniej na wtorek, ruszyły niespodziewanie dzień wcześniej i od pierwszych godzin mają charakter demonstracji realnych zdolności bojowych, a nie wyłącznie rutynowego szkolenia. Tajpej mówi o eskalacji napięć i militarnym zastraszaniu, Pekin – o „surowym ostrzeżeniu” dla sił „separatystycznych”.

Z komunikatów chińskiego dowództwa wynika, że manewry obejmują symulację blokady kluczowych portów Tajwanu oraz uderzenia na cele morskie, w tym okręty nawodne i inne obiekty na wodzie. Ćwiczenia mają także sprawdzać zdolność do odstraszania „ingerencji” państw trzecich. Pekin podkreśla, że działania te są reakcją na – w jego ocenie – narastające próby podważania zasady „jednych Chin”.

Rzecznik dowództwa wschodniego teatru działań Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, płk Shi Yi, oświadczył, że ćwiczenia pod nazwą „Sprawiedliwa Misja 2025” są „surowym ostrzeżeniem przed siłami separatystycznymi walczącymi o niepodległość Tajwanu oraz siłami politycznymi ingerencji”. Dodał również: „Jest to wniosek i wymaga stosowania w celu kontroli suwerenności i jedności podstawowej Chin”.

Okrążenie wyspy. Marynarka, lotnictwo i wojska rakietowe w akcji

Armia Ludowo-Wyzwoleńcza, będąca zbrojnym ramieniem Komunistycznej Partii Chin, poinformowała w poniedziałek rano o wysłaniu marynarki wojennej, sił powietrznych oraz wojsk rakietowych w celu okrążenia Tajwanu. Według Pekinu operacja ma charakter wielowymiarowy i obejmuje działania na morzu, w powietrzu oraz w domenie rakietowej.

Dodatkowo do działań zaangażowano specjalne jednostki chińskiej straży przybrzeżnej, które prowadzą – jak określono – „inspekcje ataku” w zewnętrznych rejonach wokół wyspy. Ten element wzbudził szczególne zaniepokojenie w Tajpej, ponieważ straż przybrzeżna, formalnie służba cywilna, coraz częściej wykorzystywana jest przez Pekin w operacjach o charakterze quasi-wojskowym.

Pięć stref ograniczeń i propaganda Pekinu

Państwowa agencja Xinhua opublikowała mapy pokazujące strefy objęte manewrami – trzy w rejonie południowego krańca Tajwanu oraz dwie na północ i północny zachód od wyspy. W tych obszarach obowiązują ograniczenia dla żeglugi i lotnictwa cywilnego. Równolegle chińskie wojsko udostępniło stylizowane materiały wideo oraz grafiki propagandowe.

Państwowy tabloid Global Times opisywał plakat, na którym widoczne są płonące strzały wystrzeliwane z terytorium Chin w kierunku głównej wyspy Tajwanu. Grafika przedstawia także zielone sylwetki, interpretowane jako symbol sił „separatystycznych”, oraz zagraniczny okręt wojenny, który – jak sugeruje narracja – „ucieka, będąc świadkiem tej sceny”.

Reakcja Tajwanu: eskalacja napięć i zagrożenie dla żeglugi

Ministerstwo Obrony Tajwanu w poniedziałek oskarżyło Pekin o eskalację napięć i podważanie pokoju w regionie. Resort „zdecydowanie potępił” działania Chin, informując jednocześnie o wysłaniu „odpowiednich sił” w celu monitorowania ćwiczeń i reagowania na ewentualne zagrożenia. Podniesiono stopień gotowości bojowej, a wojsko utworzyło centrum odpowiedzi na potencjalny atak.

W osobnym komunikacie tajwańska straż przybrzeżna ostrzegła, że zakres ćwiczeń „stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa nawigacyjnego na wodach tajwańskich oraz dla bezpieczeństwa rybaków”. To ważny sygnał, ponieważ w strefach objętych manewrami regularnie operują setki jednostek rybackich i handlowych.

Ministerstwo Obrony podkreśliło również: „Obrona demokracji i wolności nie jest wyborem, lecz podstawą istnienia Republiki Chińskiej. Jej istnienie nie jest dla agresorów usprawiedliwieniem do zakłócania status quo”.

Modernizacja armii i perspektywa 2027 roku

Pekin konsekwentnie twierdzi, że Tajwan jest chińską prowincją i zapowiada jego „zjednoczenie”, nie wykluczając użycia siły. W odpowiedzi Tajwan od kilku lat prowadzi intensywną modernizację i rozbudowę własnych sił zbrojnych. Celem jest osiągnięcie zdolności do odparcia ewentualnej inwazji do 2027 roku – daty, która coraz częściej pojawia się w analizach wojskowych jako potencjalny punkt krytyczny.

Komunistyczna Partia Chin oraz jej przywódca Xi Jinping wielokrotnie wzywali Tajwan do zaakceptowania „pokojowego zjednoczenia”. Jednocześnie groźby użycia siły i demonstracje militarne w ostatnich latach wyraźnie się nasiliły. Zdecydowana większość obywateli Tajwanu odrzuca perspektywę rządów KPCh, co znajduje odzwierciedlenie w polityce obronnej i decyzjach parlamentu w Tajpej.

Kontekst międzynarodowy: USA, Japonia i sprzedaż broni

„Sprawiedliwa Misja 2025” to pierwsze tak duże ćwiczenia wymierzone w Tajwan od kwietnia i jednocześnie szóste od 2022 roku, kiedy Pekin zorganizował manewry w odpowiedzi na wizytę przewodniczącej Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi. Obecna eskalacja wpisuje się w szerszy kontekst napięć międzynarodowych.

Ćwiczenia zbiegają się w czasie z zaostrzeniem relacji z Japonią po wypowiedziach jej premier Sanae Takaichi, która zapowiedziała, że Tokio może zaangażować się militarnie, jeśli Chiny zaatakują Tajwan. Do tego dochodzi zatwierdzona przez rząd USA sprzedaż broni Tajwanowi o wartości 11 miliardów dolarów oraz niedawne przemówienia prezydenta Tajwanu Lai Ching-te, zapowiadające utrzymanie „wysokiego poziomu gotowości bojowej” do 2027 roku. Wszystkie te działania wywołały wyraźne oburzenie w Pekinie.

Skala ćwiczeń i nowy sygnał odstraszania

Choć pełna skala manewrów nie została ujawniona, analitycy zwracają uwagę, że część działań prowadzona jest bliżej głównej wyspy Tajwanu niż podczas wcześniejszych ćwiczeń. Nietypowe jest również to, że wiele samolotów PLA było widocznych na publicznych platformach radarowych, co może świadczyć o celowym demonstrowaniu obecności.

William Yang, starszy analityk ds. Azji Północno-Wschodniej w Międzynarodowej Grupie Kryzysowej, ocenił: „To sygnał, że PLA wzmacnia swoje zdolności w zakresie blokowania dostępu i odmowy dostępu do obszaru oraz że jest coraz bardziej skłonna do publicznego deklarowania tych zdolności”. Dodał, że Pekin prawdopodobnie uważnie obserwuje reakcję Stanów Zjednoczonych na ćwiczenia i analizuje, w jaki sposób rozmieścić i użyć siły militarnej w przyszłości.