Podczas piątkowej konferencji prasowej premier został zapytany o kwestię ewentualnych darmowych mieszkań służbowych dla ministrów i wicepremierów.
W odpowiedzi Tusk ocenił, że płacenie za służbowe mieszkanie to obecnie „dość poważne obciążenie” w zestawieniu z ogólnymi zarobkami ministrów. – Wychodzi na to, że jeżeli minister wynajmuje mieszkanie w Warszawie, to jego wynagrodzenie netto wynosi jakieś 7 tysięcy miesięcznie. Powiecie, że to nie jest mało, zgadzam się, ale uwierzcie mi, że coraz trudniej nakłonić do tego tych, którzy mają wybitne kompetencje – powiedział Tusk, wskazując m.in., że dla ministra sprawiedliwości objęcie resortu wiąże się ze stratą ok. 60 proc. dotychczasowego wynagrodzenia.
- Nie ma mowy o darmowych mieszkaniach. Dyskutujemy o tym, jak obniżyć ewentualny czynsz, który jest rzeczywiście wysoki z ich punktu widzenia – oświadczył premier.
O sprawie pisał w październiku portal Business Insider, który informował o pracach nad rządowym projektem rozporządzenia, wedle którego pula osób uprawnionych do darmowych mieszkań służbowych miałaby zostać zwiększona o ministrów i wicepremierów.
W świetle obecnych przepisów do darmowego objęcia lokalu w Warszawie przysługuje najważniejszym urzędnikom państwowym – prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu. Natomiast ministrowie mogą odpłatnie wynajmować lokale, które należą do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów; jak informował Business Insider, ministrowie za wynajem takiego lokalu płacą obecnie stawkę 50,55 zł brutto za metr kwadratowy. (PAP)
mml/ ugw/