Polscy obywatele z flotylli Sumud wylądowali w Warszawie. „Musimy być razem przeciwko wojnie”

Omar Faris, Nina Ptak, Ewa Jasiewicz, Franciszek Sterczewski
Warszawa, 08.10.2025. Polscy uczestnicy flotylli humanitarnej do Strefy Gazy: Omar Faris (2L), Nina Ptak (P), Ewa Jasiewicz (3L) i poseł KO Franciszek Sterczewski (2P) po powrocie do kraju na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie, 8 bm. Polacy znajdowali się w grupie ponad 470 osób z 47 państw biorących udział w Globalnej Flotylli Sumud (GSF). Konwój humanitarny został przechwycony w nocy ze środy na czwartek na wodach międzynarodowych przez izraelską marynarkę wojenną. Przejęto 42 statki, ich załogi sprowadzono do Izraela, zatrzymano i deportowano. Faris, Ptak i Sterczewski zostali w poniedziałek deportowani do Aten. Jasiewicz opuściła Izrael wcześniej. (sko) PAP/Paweł SupernakPAP / Paweł Supernak
8 października 2025

Polscy uczestnicy flotylli humanitarnej do Strefy Gazy - Omar Faris, Nina Ptak i Franciszek Sterczewski oraz brytyjska dziennikarka polskiego pochodzenia Ewa Jasiewicz - wylądowali w środę na lotnisku Chopina w Warszawie. Musimy wszyscy być razem przeciwko tej ludobójczej wojnie - powiedział dziennikarzom Faris.

Polacy znajdowali się w grupie ponad 470 osób z 47 państw biorących udział w Globalnej Flotylli Sumud (GSF). Konwój humanitarny został przechwycony w ubiegłym tygodniu w nocy ze środy na czwartek na wodach międzynarodowych przez izraelską marynarkę wojenną. Przejęto 42 statki, a ich załogi sprowadzono do Izraela, zatrzymano i deportowano.

Faris, Ptak i Sterczewski zostali w poniedziałek deportowani do Aten. Jasiewicz, która ma obywatelstwo brytyjskie, opuściła Izrael wcześniej.

Po przylocie na warszawskie lotnisko Chopina przewodniczący polskiej delegacji Omar Faris powiedział, że wszyscy musimy być razem przeciwko ludobójczej wojnie w Strefie Gazy. - W sposób absolutnie brutalny nas traktowali. Przez kilka godzin, ja mam 73 lata, wiązali moje ręce do tyłu i na kamienie wsadzili - relacjonował Faris swój pobyt w więzieniu na briefingu prasowym.

Faris powiedział, że podczas przesłuchania w izraelskim więzieniu aktywiści byli pytani m.in. o ich relacje z Hamasem. - Naszym problemem jest okupacja, która rozpoczęła się 42 lata przed powstaniem Hamasu - podkreślił.

- My chcemy rozwiązania, jak w RPA, demokratyczne państwo dla wszystkich - dodał. (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.