W najbliższy wtorek swoje zeznania przed komisją miał kontynuować Zbigniew Ziobro (PiS). W kolejne dni mieli być przesłuchani m.in. Ryszard Krauze i Janusz Maksymiuk (b. poseł Samoobrony).
Czuma powiedział w piątek PAP, że jako jedyny sprzeciwiał się przełożeniu posiedzeń komisji, czego chcieli wszyscy inni jej członkowie. Jak poinformował, przesłuchania odbędą się w drugim tygodniu stycznia.
Według Czumy, posłowie argumentowali, iż mają w swoich okręgach spotkania przedświąteczne z wyborcami.
"Uznaliśmy, że nie ma sensu robić przesłuchań w okresie przedświątecznym" - potwierdził Arkadiusz Mularczyk (PiS).
Czuma wyjaśnił, że komisja powołuje jedynie świadka, a o terminach przesłuchań może on decydować sam
Jak zaznaczył Czuma, zmieni się także kolejność przesłuchań. Po Ziobrze nie będzie zeznawał Krauze; jego zeznania odbędą się w późniejszym terminie.
Z tą zmianą nie zgadza się Mularczyk. "Jak to jest, że członkowie komisji dowiadują się nagle, że świadek nie będzie przesłuchany?" - pytał poseł. Dodał, że wszyscy jej członkowie powinni decydować w tej sprawie.
Czuma wyjaśnił, że komisja powołuje jedynie świadka, a o terminach przesłuchań może on decydować sam.