Iracka armia wspierana z powietrza przez lotnictwo USA weszła w czwartek do centrum miasta Szarkat w północnym Iraku, kontrolowanego dotąd przez dżihadystów z Państwa Islamskiego. Opanowanie Szarkatu będzie kolejnym krokiem w kierunku Mosulu.

Armia oraz siły policji i plemiennych milicji walczących z dżihadystami zajęły budynki władz miejskich i szpital w centrum miejscowości, ale uliczne walki z IS wciąż trwają. Dżihadyści w dwu- i trzyosobowych grupach kryją się w domach.

Według szacunków, w Szarkacie i okolicach, opanowanych przez Państwo Islamskie w 2014 roku, przebywa obecnie kilkadziesiąt tysięcy Irakijczyków. Jednak działania zbrojne nie spowodowały na razie znaczącej fali uchodźców, jak to było przy okazji innych wyzwalanych z rąk IS miejscowości w Iraku.

Dowództwo armii irackiej uważa to położone 100 km na południe od Mosulu miasto za kluczowe w operacji oczyszczania z dżihadystów całej prowincji Niniwa i przygotowywanym od dawna szturmie Mosulu. Armia postępuje bardzo szybko, od kiedy we wtorek premier Hajder al-Abadi ogłosił rozpoczęcie uderzenia na Szarkat.

Eksperci ostrzegają tymczasem, że operacja wyzwolenia Mosulu, zapowiadana przed końcem roku, może wywołać potężny kryzys humanitarny z racji dużej liczby ludzi pozostających w oblężonym mieście. Według Czerwonego Krzyża ofensywa może spowodować falę miliona uchodźców.

To właśnie w Mosulu w 2014 roku przywódca IS Abu Bakr al-Bagdadi proklamował powstanie dżihadystycznego kalifatu na okupowanych terenach w Iraku i Syrii. (PAP)

kot/ ap/