Niemcy są ostrożni, samozachowawczy. Bo mandat za mowę nienawiści wynosi 1200 euro. Głośno było o ukaranym facecie, który publicznie powiedział, że w swojej wsi nie chce azylantów. Teraz tam się wszyscy boją odezwać. Nie wolno im protestować, choć nie podoba się to, że ludzie w Niemczech muszą oszczędzać, że ogrzewanie jest drogie, a w domach azylanckich okna pootwierane na oścież, bałagan, a śmieci i jedzenie walają się po podwórku.
Jeszcze rok temu w internecie wisiała mapa wszystkich domów uchodźców w Niemczech. Zniknęła, bo to były drogowskazy dla Pegidy. Nasz dom też tam był. Zresztą, był tam, zanim podpisaliśmy kontrakt z rządem, zanim było wiadomo, że w naszym domu zamieszkają uchodźcy. Opowiadamy o tym, bo w Polsce nikt nie wie, jak w rzeczywistości wyglądają kulisy przyjmowania uchodźców w Niemczech – mówi Maya Paczesny, do niedawna właścicielka wielkiego domu przeznaczonego na hotel w bawarskiej wsi Rupprechtstegen, który został zamieniony na dom dla uchodźców.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)