Bakondi oświadczył, że od północy z poniedziałku na wtorek wprowadzono tzw. pogłębioną ochronę granicy, rozmieszczając wzdłuż niej nie tylko dodatkowe siły osobowe, ale i dodatkowy sprzęt. Imigranci, którzy zostaną schwytani w pasie 8 km od granicy, będą transportowani do najbliższego przejścia w ogrodzeniu granicznym i kierowani do strefy przejściowej.

Według doradcy celem jest przychwytywanie wszystkich osób nielegalnie przekraczających granicę Węgier.

Bakondi dodał, że kluczowi organizatorzy przemytu ludzi przez granicę kierują procederem z odległości i chociaż w tym roku schwytano już na Węgrzech ponad 160 przemytników, są to w istocie tylko płotki.

Reklama

Według najnowszych danych węgierskiego rządu od początku roku 17 700 osób nielegalnie przekroczyło granicę Węgier. Niemal wszyscy nielegalni imigranci przedostają się od strony Serbii. W tym czasie wniosek o azyl złożyły na Węgrzech 23 000 osób.

Bakondi powiedział też, że od września wszczęto postępowania w związku z 4 942 przypadkami zniszczenia ogrodzenia granicznego.

Ustawa, która umożliwia zatrzymywanie i odsyłanie za ogrodzenie graniczne imigrantów zatrzymanych w promieniu 8 km od granicy, została przyjęta 13 czerwca. Rzecznik UNHCR (Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców) w Budapeszcie Ernoe Simon ocenił, że ustawa utrudni sytuację osób chcących ubiegać się o azyl i skłoni wielu do korzystania z usług przemytników.

Węgry postawiły w zeszłym roku ogrodzenie z drutu kolczastego wzdłuż swej granicy z Serbią i Chorwacją, ale imigranci wciąż przedostają się do kraju, w zdecydowanej większości przez granicę z Serbią. Są też przerzucani przez przemytników.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)