W poniedziałek na konferencji prasowej w Krakowie, po wizycie na terenie obozu Auschwitz, Alemanno, były polityk neofaszystowski, oświadczył odnosząc się do treści i wystroju włoskiego pawilonu: "wykorzystano najwyższą grozę nazizmu, by ukryć tę komunizmu".
Jego wypowiedzi zacytowały agencja ANSA oraz wtorkowa włoska prasa.
"Najpoważniejszym aspektem tego pawilonu jest to, że jest ideologiczny, niczego nie komunikuje" - powiedział burmistrz Wiecznego Miasta, który pojechał na teren obozu razem z rzymską młodzieżą w ramach inicjatywy "podróż pamięci".
Alemanno dodał: "Kiedy w tym pawilonie widzi się sierp i młot jako pozytywny symbol, jasna jest ideologiczna intencja, że w jakiś sposób ukrywa się zbrodnie komunizmu". Burmistrz wyraził przekonanie, że w sposobie urządzenia włoskiej części ekspozycji można odnaleźć - jak to ujął - "interpretację zakotwiczoną w przeszłości".
W ten sposób odniósł się do tego, że w organizacji pawilonu uczestniczyli włoscy komuniści, co - jego zdaniem - ma wpływ na przekazywaną treść.
Muzeum Auschwitz-Birkenau nie skomentowało słów burmistrza Rzymu. Rzecznik Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Jarosław Mensfelt przypomniał we wtorek, że projekty stałych wystaw narodowych przygotowywane są przez dany kraj i jedynie konsultowane z muzeum. "Wiemy, że toczą się we Włoszech rozmowy na temat wystawy, ale żadne konkretne prace się nie zaczęły".
Mensfelt powiedział, że ekspozycja włoska "to jest jedna z niewielu +starych+ wystaw, która nie została jeszcze zmieniona. Obecnie większość wystaw jest już uaktualniona, zrobiona raczej pod kątem merytorycznym, a nie artystycznym".
"W żaden sposób nikt w muzeum nie będzie komentował zamysłów artystów, którzy przygotowywali wystawę +dziesiąt+ lat temu, bo wtedy były inne czasy" - dodał.
Podczas wizyty włoskiej młodzieży szkolnej na terenie nazistowskiego obozu zagłady przedstawiciele żydowskich gmin we Włoszech zaapelowali do burmistrza, aby przekonał włoski rząd o konieczności modernizacji włoskiego pawilonu i doprowadził do odblokowania 900 tysięcy euro przeznaczonych właśnie na ten cel z budżetu jeszcze przez poprzedni gabinet Romano Prodiego.
Włoskie gazety zwracają jednocześnie uwagę na brak jednomyślności w sprawie ewentualnej modernizacji włoskiego pawilonu i zmiany ekspozycji. Pomysłu tego nie popiera Krajowe Stowarzyszenie Deportowanych do Obozów - ANED, które uczestniczyło przed laty w organizacji włoskiej części wystawy.
Prasa włoska obszernie informuje o wizycie Alemanno w Auschwitz przede wszystkim z powodu jego politycznej przeszłości. Przez lata był on związany z włoskim neofaszyzmem i - jak się przypomina - uchylał się przed jednoznacznym potępieniem włoskiego faszyzmu.
Szczególną irytację środowisk żydowskich wywołały niedawno jego słowa o tym, że chciałby, aby jednej z ulic w Rzymie nadano imię Giorgio Almirante - jednego z ideologów ustaw rasowych z 1938 r. oraz włoskiego faszyzmu.