Dziś rozpoczęła się oficjalna część kongresu PSL. W warszawskiej Hali EXPO zebrało się ponad tysiąc delegatów Stronnictwa. Wybiorą nowe władze partii, przyjmą też zmieniony program.

Nic nie wskazuje na to, żeby były jakieś niespodzianki. Liderami ugrupowania pozostaną dotychczasowy prezes Waldemar Pawlak oraz szef Rady Naczelnej Jarosław Kalinowski. Delegaci na kongres ocenią też funkcjonowanie koalicji rządowej PO-PSL.

"Chcemy dać więcej wiary naszym strukturom; przyjadą "żołnierze", którzy są od wygrywania kolejnych wyborów i trzeba ich uzbroić w argumenty i te argumenty na pewno padną" - mówił wczoraj szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

Pawlak: nasz program na dziś to postęp

Nasz program na dziś to postęp; nie musimy być perfekcyjni, ale postęp, rozwój, poprawa dla każdego jest w zasięgu ręki; jesteśmy tradycyjnie nowocześni - mówił prezes PSL Waldemar Pawlak podczas kongresu ludowców.

Pawlak mówił o potrzebie aktywności wśród członków Stronnictwa. Podał przykład działacza, który w swojej gminie zorganizował darmowy internet dla mieszkańców. "To jest przykład takiej aktywności, która jest dziś potrzebna" - zaznaczył.

"Jesteśmy tradycyjnie nowocześni, jesteśmy zawsze blisko ludzi, razem zwyciężymy, PSL równa się normalność" - podkreślił szef ludowców.

Pawlak zauważył, że świat w czasie, kiedy się odbywa kongres, jest zupełnie inny niż jeszcze kilka miesięcy temu. Przypomniał, że jeszcze w wakacje ropa kosztowała 140 dolarów, za baryłkę, a dolar był dużo tańszy niż obecnie.

"Wszyscy wiemy, ze rządzić to znaczy dokonywać wyborów i nigdy nie są to wybory arytmetyczne. Dlatego zawsze dążymy do uczciwej polityki. Dlatego że to jest nasza tożsamość. Dla nas uczciwość to traktowanie innych jak siebie samych" - mówił lider Stronnictwa.

Apelował, by umacniać ludzi w ich aspiracjach, by kreować aktywność, bo - jak podkreślał - nowoczesna gospodarka wymaga aktywności.

Oficjalna nazwa nowego programu ludowców to "Polskie Stronnictwo Ludowe wobec wyzwań współczesności". Połowa z sześciu rozdziałów trzydziestokilkustronicowego dokumentu dotyczy spraw gospodarczych.

Kalinowski: koalicja z PO słuszna

Nie ulega wątpliwości, że stworzenie koalicji z PO było rzeczą konieczną i słuszną; jest wiele dobrych owoców tej koalicji - oceniał podczas ongresu ludowców szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski.

"Z pewnością poprawiła się atmosfera praworządności, zmniejszył się klimat strachu przed podejmowaniem jakichkolwiek działań. Jest podjętych wiele działań mających na celu ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej" - wyliczał Kalinowski.

Polityk zaznaczył, że zarówno aktywny rząd, ale też aktywne społeczeństwo powinno pomagać w rozwiązywaniu problemów społecznych. "Państwo powinno działać dla nas, nie przeciwko nam, powinno nam pomagać, a nie szkodzić. Państwo nie może rozwiązywać wszystkich naszych problemów, ale powinno robić wszystko, czego nie możemy robić sami" - cytował słowa prezydenta elekta USA Baracka Obamy.

Kalinowski zaznaczył, że rolą rządu jest działać na rzecz rozwoju polskiego kapitału, a jednocześnie dbać o godność człowieka pracy.

"Stworzyć dla rolników jak najszybciej możliwość rozliczania się w podatku dochodowym"

Apelował, by stworzyć dla rolników jak najszybciej możliwość rozliczania się w podatku dochodowym. Według niego, obciążenia rolników są o wiele większe niż obciążenia przedsiębiorców. Tłumaczył, że rolnicy płacą podatek, który stanowi średnio osiem procent przychodu, podczas gdy przedsiębiorcy płacą ok. 20 proc. od zysku. Według niego średni zysk rolnika kształtuje się na poziomie około 10 proc. przychodów.

Kalinowski mówił też o zasadach, jakie powinna honorować dobra polityka. Jak podkreślał, powinna ona pozostawać sztuką etyki, sztuką czynienia dobra. Przypominał przesłanie Jana Pawła II, które mówi, że państwo ma pomagać człowiekowi.

"Dobra polityka to również kultura kompromisu osiąganego dla rozwiązywania społecznych, ale nie tylko problemów, jakie stoją przed Polską. Problem polega na tym, że dzisiaj w naszej politycznej rzeczywistości tej kultury kompromisu praktycznie w ogóle nie ma" - ocenił Kalinowski.

Jak mówił, na linii prezydent - premier ciągle nie ma porozumienia; między PO i PiS trwa totalna wojna, ale również kierownictwu SLD nie zależy na szukaniu porozumień. "W tym momencie trzeba zapytać naszyć partnerów politycznych: a gdzie odpowiedzialność za Polskę, gdzie odpowiedzialność za sprawy państwowe ?" - pytał retorycznie.

"Dylematy współpracy koalicyjnej"

Żelichowski przedstawi sprawozdanie z działalności klubu poselskiego. "Pokażę wszystkie dylematy współpracy (koalicyjnej)" - zapowiedział. Politycy PSL skarżyli się niejednokrotnie, że ich partner koalicyjny PO zaskakuje ich nieskonsultowanymi pomysłami.

"Jeżeli będzie troszeczkę krytyki to pod takim kątem, żeby nas koledzy koalicjanci nie zaskakiwali różnymi sprawami, pomysłami, bo my wtedy nie wiemy jako partner koalicyjny "co my na to" - powiedział poseł PSL Eugenisz Kłopotek.

W kongresie wezmą też udział Władysław Bartoszewski, który był po wojnie związany z ówczesnym PSL, poseł PO Kazimierz Kutz, a także były minister finansów w rządach lewicy Grzegorz Kołodko.

Kołodko w swoim wystąpieniu ma mówić o rozwoju społeczno-gospodarczym Polski w kontekście procesu integracji europejskiej i globalizacji. Nie zabraknie też odniesienia do światowego kryzysu na rynkach finansowych.

"Będzie wybór nowego - starego prezesa"

Delegaci wybiorą nowego prezesa partii, a także szefa Naczelnego Komitetu Wykonawczego. "Żartobliwie powiem, będzie wybór nowego - starego prezesa" - mówił Kłopotek.

"Wiadomo, że i Pawlak i ja będziemy mieli kontrkandydatów. To jest wymóg wręcz statutowy. Ja przyznam, że nie wiem jeszcze kto będzie kontrkandydatem ani Pawlaka, ani moim. Jutro się to okaże" - oświadczył Kalinowski.

Kandydata na stanowisko prezesa może wskazać 30 delegatów na Kongres. Politycy PSL nie chcieli zdradzić kto stanie w szranki wyborcze o najwyższe stanowiska w ugrupowaniu. Żelichowski tłumaczy, że kierownictwo PSL chce sprawdzić, "czy wiara rwie się do władzy". "Jak nikt się nie będzie zgłaszał to komisja wyborcza zaproponuje dwóch kandydatów" - zapowiedział.

Kongres PSL oceni funkcjonowanie koalicji

Kongres PSL oceni też funkcjonowanie koalicji i to nie tylko rządowej, ale też tych na szczeblu samorządowym. Ludowcy w większości województw współrządzą z PO.

Ocena koalicji - według Kłopotka - będzie zróżnicowana. "Więcej plusów niż minusów. Zróżnicowana ocena będzie dotyczyła regionów; ostatnio jest dość taka poważna awantura na Śląsku, gdzie na wniosek marszałka z PO został odwołany z funkcji wicemarszałka prezes śląskiego PSL" - zauważył poseł. Jak dodał, "pewne zgrzyty" w funkcjonowaniu koalicji są w kilku regionach Polski.

14 listopada rozstrzygnie się, czy PSL pozostanie w koalicji tworzącej zarząd województwa śląskiego. Ludowcy chcą, by do zarządu województwa wrócił odwołany 22 października śląski lider Stronnictwa Marian Ormaniec. PO obstaje natomiast przy tym, by PSL przedstawiło innego kandydata na to stanowisko.

Politycy Stronnictwa są przekonani, że spotkanie przebiegnie spokojnie. "To jest pierwszy kongres od dłuższego czasu, kiedy nie ma jakichś większych napięć. Będzie pokazane, że jeżeli próbuje się prowadzić jakąś politykę pojednania, to nie ma walki" - podkreślił Żelichowski.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski deklarował, że będzie "kibicował" swoim partnerom koalicyjnym na odległość. Jak podkreślił, jest przekonany, że Pawlak pozostanie prezesem PSL.

Polityk zaznaczył, że współpraca koalicyjna jest dobra. Przyznał jednocześnie, że ubolewa, kiedy Platforma - ze względu na opór koalicjanta - nie może realizować takich projektów jak okręgu jednomandatowe czy podatek liniowy.

Władze PSL są wybierane raz na cztery lata

Władze PSL są wybierane raz na cztery lata. Między kongresami najwyższą władzą Stronnictwa Rada Naczelna ugrupowania. Nowo wybrany prezes z tego gremium wybierze skład Naczelnego Komitetu Wykonawczego. To jednak stanie się na pierwszym posiedzeniu Rady po kongresie.

Licząca około 120 osób Rada Naczelna w nowym składzie jest już w zdecydowanej większości wybrana. Statut PSL przewiduje, że jej członkowie wybierani są na zjazdach powiatowych i wojewódzkich, które odbyły się przed kongresem. Kongres natomiast wybierze jeszcze 20 członków tego gremium.