Amerykańska tarcza przeciwrakietowa jest nie tylko systemem obronnym, można ja wykorzystać ofensywnie; a bezpieczeństwo Polski gwarantuje członkostwo w NATO - podkreślił w piątek w Sejmie Marek Borowski (SdPl-Nowa Lewica) w debacie nad informacją rządu ws. instalacji w Polsce elementów tarczy.

"Proszę nie mówić, że tarcza jest wyłącznie bronią obronną. Może ułatwiać atak, zapewniając obronę przed odwetem" - powiedział Borowski.

Według niego prezydent USA George Bush parł do tarczy ze względu na dług, jaki ma u koncernów zbrojeniowych.

Jest to też - dodał - część polityki zagranicznej, gdzie "siła jest przed prawem".

"Gdy wstępowaliśmy do NATO, słyszałem "teraz jesteśmy bezpieczni". Teraz słyszymy, że nie, że musimy mieć 100-200 żołnierzy amerykańskich" - powiedział Borowski.

"Bezpieczeństwo polega na tym, że jesteśmy w sojuszu. Czy kraje, gdzie nie ma żołnierzy amerykańskich, nie czują się bezpieczne?" - dodał.

"Kupię panu globus" - zwrócił się do zabierającego wcześniej głos w dyskusji posła PO Pawła Grasia, który mówił o koreańskich rakietach, które miałyby przelatywać na USA nad Polską.

O groźbie zaatakowania USA przez Iran mówił: "O ajatollahach można wiele złego powiedzieć, to fundamentaliści, ale nie samobójcy".