* * *

Według rzecznika MSZ, rząd na wtorkowym posiedzeniu ma przyjąć stanowisko dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego na nieformalny nadzwyczajny szczyt UE w Brukseli. W stanowisku tym będzie: "mapa drogowa" dojścia Polski do strefy euro oraz apel o jak najszybszą ratyfikację Traktatu Lizbońskiego. Polskę na spotkaniu przywódców państw i rządów UE będzie reprezentował prezydent Lech Kaczyński.

Na wtorkowym posiedzeniu rząd przyjmie też wniosek do prezydenta o użycie Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW) w operacji wojskowej Unii Europejskiej w Bośni i Hercegowinie, Macedonii oraz w Kosowie.

PKW działa w składzie Sił Unii Europejskiej biorących udział w operacji ALTHEA w Republice Bośni i Hercegowiny; jej zadaniem jest nadzór nad utrzymaniem zasad porozumienia pokojowego w Bośni i Hercegowinie. PKW może zostać użyty na obszarze Kosowa w Republice Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii w celu wzmocnienia Sił Międzynarodowych nadzorujących przestrzeganie porozumienia pokojowego przez strony konfliktu w Kosowie.

Ministrowie zajmą się m.in. również projektem ustawy o ewidencji ludności i nowelizacją ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych.

la/

* * *

Premier Donald Tusk spotka się dziś o godz. 15. z szefami partii i klubów parlamentarnych w sprawie planów wejścia Polski do strefy euro. Zaproszenia na spotkanie z premierem otrzymali: Zbigniew Chlebowski (PO), Przemysław Gosiewski (PiS), Stanisław Żelichowski (PSL) i Wojciech Olejniczak (Lewica). Według szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka zaproszenia dostali również szefowie partii: Jarosław Kaczyński (PiS), Waldemar Pawlak (PSL) i Grzegorz Napieralski (SLD).

Chlebowski zaznaczył, że "premier będzie robił wszystko, aby przekonać swoich rozmówców do planów rządu w sprawie euro". Podkreślił, że obecnie, tylko PiS odnosi się sceptycznie do planów wprowadzenia euro w 2012 r.

Gosiewski powiedział, że dla PiS ważne jest, aby na spotkaniu z premierem zostały przedstawione skutki wejścia Polski do strefy euro - a zwłaszcza korzyści z tego dla obywateli.

PO, Lewica oraz PSL opowiadają się za jak najszybszym przyjęciem europejskiej waluty. Wprowadzenie euro nie będzie jednak możliwe bez zmiany konstytucji, czego nie da się dokonać bez głosów PiS. Chcą oni, aby w sprawie daty wejścia Polski do strefy euro odbyło się referendum.

joko/ la/

* * *

Były wicepremier i minister rolnictwa Andrzej Lepper ma dziś zeznawać w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście jako świadek na procesie ws. afery gruntowej w kierowanym przez niego resorcie. To po próbie przeprowadzenia przez oskarżonych Piotra Rybę i Andrzeja K. odrolnienia niecałych 50 ha gruntów koło Mrągowa - co okazało się operacją przygotowaną przez CBA - Lepper został zdymisjonowany, rozpadła się koalicja PiS-Samoobrona-LPR, rozpisano nowe wybory, które PiS przegrał. Lepper uważa, że cała sprawa to prowokacja obliczona na pozbycie się go z rządu.

W wyniku akcji Ryba i Andrzej K. zostali zatrzymani. Szef CBA Mariusz Kamiński mówił, że Biuro dostało wiarygodną informację, iż są osoby, które mogą odrolnić dowolny grunt za łapówkę. Agenci CBA podali się za biznesmenów zainteresowanych transakcją i negocjowali stawkę łapówki z Rybą i K. W końcowej fazie akcji doszło do przecieku. Lepper 6 lipca miał się spotkać z Rybą, ale spotkanie odwołano. K., który w tym czasie w hotelu przeliczał pieniądze dostarczone przez agentów CBA, zadzwonił do Ryby. Prawdopodobnie został ostrzeżony, bo opuścił hotel; wtedy ich zatrzymano.

Przeciek bada stołeczna prokuratura. W związku ze sprawą funkcję szefa MSWiA stracił w sierpniu 2007 r. Janusz Kaczmarek, który ma zarzuty utrudniania wyjaśnienia przecieku, wraz z b. szefem policji Konradem Kornatowskim i b. szefem PZU Jaromirem Netzlem.

wkt/

* * *

Sąd Rejonowy w Kielcach ma ogłosić dziś wyrok w procesie krakowskiego adwokata Henryka G. oskarżonego o usiłowanie utrudniania postępowania przygotowawczego.

Prokurator zażądał dla oskarżonego sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, obrona i oskarżony poprosili o uniewinnienie.

Sprawa ma związek z policyjnymi oględzinami przeprowadzonymi w lipcu 2006 roku w Hotelu Starym w Krakowie. Według prokuratora Henryk G. usiłował uciec z dokumentami zabezpieczonymi wcześniej przez policję i nie chciał ich dobrowolnie oddać. Według obrony oskarżony był pełnomocnikiem właścicieli hotelu i realizował czynności adwokackie. Oskarżony twierdzi, że miał prawo dysponować dokumentami. Oznajmił, że nigdy świadomie nie dopuściłby się poplecznictwa i nie było mowy o próbie ucieczki.

agn/ pz/

* * *

Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpozna dziś apelację w sprawie radnego Samoobrony Jacka P., skazanego na karę dwóch lat i czterech miesięcy więzienia za udział w tzw. seksaferze w Samoobronie. Jest on pierwszą osobą, która została skazana w procesie karnym w tej sprawie.

Od wyroku sądu pierwszej instancji odwołali się zarówno obrońcy radnego, jak i prokuratura. Prokuratura chce wymierzenia oskarżonemu surowszej kary - 2 lat i ośmiu miesięcy więzienia. Obrońcy radnego chcą uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji lub uniewinnienia bądź wymierzenia oskarżonemu kary w zawieszeniu.

W maju tego roku Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał radnego sejmiku województwa łódzkiego za winnego m.in. nakłaniania Anety Krawczyk - głównego świadka w tej sprawie - do przerwania ciąży oraz narażenia życia i zdrowia kobiety. Sąd uznał P. także za winnego usiłowania podżegania kobiety do składania fałszywych zeznań.

jaw/

* * *

Sąd Okręgowy w Katowicach po raz trzeci spróbuje dziś rozpocząć proces tzw. śląskiej mafii paliwowej. Sprawa miała ruszyć już dwa tygodnie temu. Wtedy nie udało się odczytać aktu oskarżenia, bo nie stawił się jeden z adwokatów. Przed tygodniem jeden z oskarżonych Andrzej Dolniak domagał się wyłączenia z prowadzenia procesu katowickich sędziów. Wczoraj sąd odrzucił jego wniosek.

To jedna z największych tego rodzaju spraw w kraju. W ciągu sześciu lat oskarżeni mieli oszukać Skarb Państwa na prawie 500 mln zł. Prokuratorskie postępowanie zostało zamknięte w kwietniu ubiegłego roku, oskarżono wówczas 21 osób. Według aktu oskarżenia grupa przestępcza kierowana przez Henryka Musialskiego stworzyła mechanizm nielegalnego obrotu paliwami oraz fikcyjnego obrotu nimi i fałszowania faktur. Jej członkom zarzucono też wyłudzenia podatkowe i pranie brudnych pieniędzy.

Wśród oskarżonych jest m.in. detektyw Krzysztof Rutkowski, który odpowiada za pranie brudnych pieniędzy i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych. Zdaniem oskarżenia, Rutkowski polecił pracownikom swego biura wystawienie faktur na 2,5 mln zł za fikcyjne usługi na rzecz firmy Musialskiego. Grozi mu, podobnie jak wielu innym oskarżonym, 15 lat więzienia.

kon/ pz/

* * *

Po ponad trzyletnim procesie Sąd Okręgowy w Katowicach ma dziś zdecydować, czy giełdowej spółce Centrozap należy się ponad 100 mln zł odszkodowania za błędne - według władz firmy - decyzje funkcjonariuszy aparatu skarbowego, które doprowadziły ją do utraty aktywów i upadłości.

Wyrok w tej sprawie miał zapaść przed tygodniem, do sądu wpłynęły jednak pisma procesowe stron, z którymi sąd musiał się zapoznać. Jeżeli sąd uzna, że sprawa nie wymaga już przeprowadzenia dalszych czynności, dziś ogłoszony będzie wyrok. W innym wypadku możliwe jest wznowienie przewodu sądowego.

To jedna z największych w Polsce spraw wytoczonych przed podmioty gospodarcze Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przed sądem przez Prokuratorię Generalną. Władze Centrozapu argumentują m.in., że w trakcie procesu niezależny biegły wycenił szkody na znacznie wyższą kwotę, niż domaga się spółka.

Przed sądem przedstawiciele Centrozapu dowodzili, że postępowanie urzędników skarbowych spowodowało, iż Centrozap stracił nie tylko aktywa i pieniądze, ale także dobre imię, zaufanie odbiorców, wiarygodność na krajowych i zagranicznych rynkach. Dopiero miesiąc temu, po pięciu latach nieobecności, firmie udało się powrócić na giełdę.

mab/ je/

* * *

Przez kilka godzin rybacy mają dziś blokować w trzech miejscach drogę krajową nr 6 Szczecin - Gdańsk. Będzie to pierwszy taki protest tego środowiska. Obecność na blokadach zapowiedzieli też stoczniowcy ze Szczecina i górnicy.

Protest jest wspólną akcją Związku Rybaków Polskich, Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień'80", Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Rybaków oraz kilku innych organizacji związkowych.

Jak wyjaśnia lider "Sierpnia'80" Bogusław Ziętek, "blokady będą wyrazem protestu wobec niszczenia przez politykę Unii Europejskiej, przy bezczynności rządu, polskiego rybołówstwa".

Blokady mają zacząć się w południe w trzech miejscach na krajowej "6": Kębłowie (Pomorskie), Redzikowie (Pomorskie) i Biesiekierzu (Zachodniopomorskie).

Rybacy nie protestowali dotychczas na drogach. W 2000 roku, domagając się dopłat do paliwa, blokowali wejścia do kilku portów, wypływając kurtami na redy.(PAP)

sibi/ je/

* * *

Uroczysty koncert Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyrekcją czeskiego kompozytora Krystofa Maratki zainauguruje we wtorek wieczorem w kościele św. Mateusza w Łodzi VII Międzynarodowy Festiwal i Konkurs Indywidualności Muzycznych im. Aleksandra Tansmana.

W tym roku w konkursie o miano "indywidualności muzycznej" ubiegać się będzie 25 solistów: pianiści, skrzypkowie, wiolonczeliści, fleciści, klarneciści i gitarzyści.

W konkursie biorą udział młodzi soliści do 30-go roku życia m.in. z Belgii, Białorusi, Ukrainy, Włoch, Rosji, Chin i Polski. Rywalizować oni będą o Grand Prix Festiwalu w wysokości 12 tys. euro; pula nagród tegorocznej imprezy wynosi w sumie 26 tys. euro.

szu/ abe/

Newsroom PAP