Wysoko na liście ważnych osób w moim życiu umieściłbym szkockiego archeologa o dźwięcznym imieniu Piazzi, nawisko Smyth. Zasłynął wydanym w 1864 r. bestsellerem „Nasze dziedzictwo w Wielkiej Piramidzie”. Dzieło zawierało bzdury, i to dosłownie piramidalne.
Autor przekonująco „wykazywał”, że w proporcjach długości boków do ciężaru bryły (i tak dalej, i tym podobne) piramidy Cheopsa zapisano wielką wiedzę astronomiczną i matematyczną, dostępną starożytnym magom i mędrcom. Jak się zdaje uczony nie padł ofiarą udaru mózgu, lecz żądzy sławy. Nie wierzył w swoje „odkrycie”, chciał natomiast masowej sprzedaży książki – i cel ten osiągnął. Co prawda koledzy naukowcy wyklęli go i odebrali członkostwo w Królewskim Towarzystwie Nauk. Jeżeli jednak pomyśleć o szerokiej publiczności, to łyknęła rewelacje Szkota jak gęś kluski. Kontynuatorów także znalazło się sporo. Rozpoczęła się era piramidologii stosowanej. Piazzi Smyth stanie się patronem bzdurzących i wysłuchiwanych.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
