Zapewne jutro rząd zatwierdzi makroekonomiczne założenia do budżetu, a wraz z nimi decyzje o podwyżce pensji minimalnej (o 100 zł do 1850 zł) oraz funduszu płac w budżetówce (o 2 mld zł). – Pani premier chce, by ludzie odczuli, że żyje się lepiej, i aby odczuli to głównie młodzi – mówi nam jeden z członków rządu.
Ale w grze są kolejne dużo kosztowniejsze rozwiązania. W MF, resorcie pracy i kancelarii premiera trwają narady i wyliczenia, na jaką ofertę dla wyborców rząd może sobie pozwolić. Powstało menu możliwych działań, spośród których premier ma wybrać te, które rząd pokaże razem z budżetem.
Jednym z pomysłów jest ulga podatkowa dla przedsiębiorców za zatrudnienie młodych ludzi. Alternatywą jest rozszerzenie programu Pierwsza Praca, ogłoszonego przez Bronisława Komorowskiego i ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas prezydenckiej kampanii wyborczej.