Okręgowa Inspekcja Pracy, która wczoraj zakończyła wczoraj kontrolę w Grupie TVN, nie wykryła łamania prawa pracy w firmie - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.
Zgodnie z kodeksem pracy, to pracodawca odpowiada za mobbing w firmie, także jeśli mobberem jest pracownik, a sam pracodawca mobbingu nie stosował i nie widział, że zjawisko takie występuje w jego firmie. W przedstawionych przez Grupę TVN dokumentach, inspektorzy nie dopatrzyli się stworzenia przez firmę warunków i atmosfery pracy, w których mobbing mógł być stosowany.
Jak podają Wirtualnemedia.pl, inspektorzy przeanalizowali "dokumentację wewnątrzzakładową, dotyczącą procedur, działań i szkoleń, zapobiegających niepożądanym zachowaniom". Nie zdecydowano się natomiast na rozmowy z pracownikami, chociaż wcześniej były zapowiedzi, że wzywane będą nawet osoby, które były zatrudnione przez pracodawcę lub pracują na innej podstawie niż umowa o pracę.
- Kamil Durczok żąda 7 mln zł zadośćuczynienia od AWR Wprost
- Durczok musi poddać się badaniom DNA. Jest osobą podejrzaną, a nie świadkiem
- Komisja w siedzibie TVN bada doniesienia o mobbingu: Byłam niszczona przez Durczoka
- Pierwszy wywiad żony Durczoka o sprawie męża: Ta historia ma drugie dno, którego dziś jeszcze nie widać
- Prokuratura: Durczok nie molestował
Ponadto, pod koniec marca Okręgowy Inspektor Pracy rozszerzył kontrolę w Grupie TVN na inne niż mobbing kwestie, ale także w tym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości.
OPIK rozpoczął kontrolę pod wpływem doniesień medialnych o łamaniu prawa pracy w Grupie TVN.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu