Dramaty narodów i kontynentów, ale przede wszystkim dzieci były tematem papieskiego orędzia na tegoroczne Boże Narodzenie. Franciszek z wielką powagą mówił o nienarodzonych, zabijanych i maltretowanych, których łzy łączą się ze łzami Dzieciątka Jezus.

Ponieważ Jezus jest zbawieniem dla każdego człowieka i każdego narodu, papież prosił go, by strzegł naszych braci i siostry w Iraku i Syrii, od dawna cierpiących z powodu skutków obecnego konfliktu oraz o pokój na całym Bliskim Wschodzie i wspieranie dialogu między Izraelczykami a Palestyńczykami. " Niech Jezus, Zbawiciel świata, strzeże tych, którzy cierpią na Ukrainie i obdarzy tę umiłowaną ziemię przezwyciężeniem napięć, pokonaniem nienawiści i przemocy oraz podjęciem nowego procesu braterstwa i pojednania"- wzywał papież.

Franciszek mówił też o dzieciach będących ofiarami przemocy i przedmiotem handlu ludźmi albo wcielanych do wojska. Podkreślił, że myślami ogarnia wszystkie dzieci zabijane i maltretowane. "Zarówno te, które przed przyjściem na świat pozbawione są miłości rodziców i pogrzebane w egoizmie kultury, która nie kocha życia, jak i te dzieci, które wypędzone zostały z powodu wojen i prześladowań wykorzystywane i wyzyskiwane na naszych oczach"- mówił papież.