67 lat to za mało. Będziemy pracować jeszcze dłużej

babcia, komputer, senior
babcia, komputer, seniorShutterStock
30 października 2014

Podniesienie wieku emerytalnego do 67 roku życia nie oznacza, że tak już zostanie. Żyjemy coraz dłużej, rodzi się coraz mniej dzieci i stajemy się krajem ludzi w podeszłym wieku. Eksperci są bezlitośni.

- Nie ma więc możliwości, byśmy w przyszłości nie pracowali przez połowę swojego życia, gdyż groziłoby to katastrofą systemu emerytalnego - mówi IAR doktor Robert Gwiazdowski z Centrum imienia Adama Smitha. Ekspert dodaje, że premier Szwecji ogłosił niedawno, że jego zdaniem wiek emerytalny powinien wynosić 75 lat

- Nie ma żadnego uzasadnienia, by w Polsce mogło być inaczej - uważa doktor Gwiazdowski. Podkreśla, że dzisiaj statystycznie żyjemy 80 lat, a będziemy żyć 90. Ci zaś, którzy rodzą się teraz mogą dożywać nawet setki.

- Trzeba więc w przyszłości zapomnieć o emeryturze w wieku lat 67. Przy tym miejsc pracy dla osób starszych z pewnością nie zabraknie, gdyż zbliża się rynek pracownika i to pracodawcy będą musieli zabiegać o ludzi  - dodaje rozmówca IAR.

W ośrodkach badawczych dużych koncernów, na przykład w Audi, już w tej chwili trwają prace nad dostosowywaniem miejsc zatrudnienia do osób starszych - większe przyciski, wygodniejsze krzesła. Ci przewidujący już wiedzą, że czeka ich konieczność wykorzystywania pracy coraz starszych osób.
A na razie w Polsce pracodawcy przychylni zatrudnianiu osób w sile wieku wciąż należą do mniejszości.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.