Reklama

Nie chcemy być pouczani przez nikogo z Europy Zachodniej, czym jest demokracja albo praworządność - oświadczył.

„Mamy znacznie dłuższą tradycję i nie chcemy być pouczani przez nikogo z Europy Zachodniej, czym jest demokracja, czym jest praworządność, ponieważ wiemy to najlepiej. Walczyliśmy o praworządność i demokrację podczas strasznych lat komunizmu” - powiedział szef polskiego rządu podczas dyskusji panelowej.

„Chciałbym w imieniu Polski powiedzieć, że mając na względzie duże wyzwania, w ciągu najbliższych dziesięcioleci migracja i uchodźcy będą naszymi największymi wyzwaniami jako zjednoczonej Europy” – podkreślił.

Premier RP uczestniczył razem z prezydentem Bułgarii oraz premierami Słowenii, Czarnogóry, Albanii, Macedonii Północnej i Chorwacji w debacie dotyczącej rozszerzenia Unii Europejskiej o kraje Bałkanów Zachodnich. Głównym przesłaniem spotkania było przekonanie, że przyszłość Europy jest ściśle związana z jej rozszerzeniem.

Unii Europejskiej nie można zamknąć w dzisiejszych granicach - przekonywał Morawiecki, podkreślając, że Bałkany Zachodnie powinny zostać włączone do architektury Unii Europejskiej tak szybko, jak to możliwe. Apelował o odważne kroki w tej kwestii.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że istnieją dwie koncepcje rozwoju Europy. Jedna z nich, zdaniem premiera zakłada budowę wspólnego państwa, federacji i jest to utopijna koncepcja, która nie będzie funkcjonować i doprowadzi do dezintegracji i konfliktów. W drugiej państwa muszą mieć prawo do własnej polityki, z wyłączeniem obszarów zarezerwowanych dla UE i zdefiniowanych w traktatach.

W dyskusji z politykami z krajów Bałkanów Zachodnich premier podkreślił, że sam opowiada się za drugą opcją, a przyjaciele z Bałkanów Zachodnich muszą mieć na uwadze te dwie opcje. Zaapelował o podjęcie poważnych kroków, które powinny oznaczać rozszerzenie strefy Schengen i budowę jednolitego rynku europejskiego. Równie ważna jest też polityka spójności - powiedział Morawiecki - ponieważ może stanowić impuls dla rozwoju gospodarczego Bałkanów Zachodnich.

O strefie Schengen mowa była także na przedpołudniowej sesji Forum Strategicznego. Premier Czech Andrej Babisz wystąpił wówczas z koncepcją rozszerzenia strefy o kraje Bałkanów Zachodnich jeszcze zanim staną się członkami UE. Jego zdaniem do strefy Schengen należy przyjąć - obok należących do UE Chorwacji, Bułgarii i Rumunii - także Serbię.

Babisz podkreślił także, że Europa powinna być silna gospodarczo i wojskowo. „Musimy zdefiniować swoje terytorium i być silni, ponieważ mamy silnych konkurentów” – powiedział.

Za zmianą obecnego podejścia do rozszerzenia UE opowiedział się przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. Uważa, że obecny stan rzeczy działa na korzyść państw trzecich, w tym przeciwników Unii.