Fakt, że rząd Mateusza Morawieckiego utracił większość faktycznie – choć nie formalnie – jest już oczywisty. Najnowszym przykładem jest wycofanie przez PiS z porządku obrad Sejmu projektu ustawy zakładającego likwidację OFE – tym razem z powodu oporu Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Niewykluczone, że sprzeciw wobec kolejnej inicjatywy rządu zadeklaruje teraz Porozumienie Jarosława Gowina.
Politycy PiS przekonują, że nic się nie stało, że rząd brytyjski też często napotyka na opór części własnych posłów, choć ma formalną większość. Jednak polska kultura polityczna jest inna. W warunkach „wojny totalnej” prawicy z opozycją, pojedyncza porażka staje się klęską. Doszliśmy więc do sytuacji, w której żaden ważniejszy projekt rządowy nie ma zagwarantowanej większości. A to już rodzi poczucie bezsilności. Tak sprzeczne z naturą Jarosława Kaczyńskiego, który nie chce się zadowalać władzą formalną.