Ponad pół tysiąca osób to armia asystentów polityków, którzy robią niewiele, ale trzeba im sporo płacić.
Jaka jest wielkość ministerialnych gabinetów politycznych i sekretariatów? W większości resortów mają się one wręcz świetnie. Gabinety zatrudniają łącznie 66 osób, sekretariaty lub biura ministerialne utrzymują kolejne ponad 550 osób. Do 2012 r. liczba pracujących tam osób rosła. Dopiero niedawno rozpoczęły się redukcje. Liderami pod tym względem są resort spraw zagranicznych, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Sprawiedliwości.
Ciągnie się od czasu Cimoszewicza
Rekordzistą pod względem wielkości gabinetu politycznego jest wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, który do pracy potrzebuje aż ośmiu doradców. Dwa resorty obchodzą się bez gabinetów (skarbu i rozwoju regionalnego) i nic nie wskazuje na to, by szczególnie na tym traciły. Po 2011 r. znacząco zmalały za to kadry biur i sekretariatów poszczególnych ministrów. Rekordzistą pod tym względem jest Radosław Sikorski, który zatrudnia w sekretariacie 55 osób, choć w ostatnim czasie ta liczba zmalała z 77.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.