Rewolucja obyczajowa w irańskiej dyplomacji. Szef tamtejszego MSZ chce powołać na stanowisko ambasadora kobietę. Jeśli do tego dojdzie, będzie to pierwszy taki przypadek od rewolucji w 1979 roku.

Podczas konferencji prasowej Mohammed Javad Zarif powiedział, że w niedługim czasie pracę w dyplomacji rozpoczną dwie panie. Jedna zostanie ambasadorem, druga rzecznikiem prasowym. Zarif podkreślił, że będzie to ogromny sukces polityki zagranicznej Iranu. Wyraził też przekonanie, że obecność kobiet w jego ministerstwie może okazać się efektywna i skuteczna.

Przykład dla irańskich ministrów płynie z samej góry. Nowy prezydent Hassan Rouhani powołał na stanowisko wiceprezydenta Elham Aminzadeh, prawniczkę i naukowca.