Bardziej się boimy, że ktoś pozna nasz PESEL niż hasło do konta na Facebooku

13 czerwca 2013

Informacje o naszym zdrowiu czy hasła do kont w serwisach społecznościowych to dane, do których bezpieczeństwa nie przywiązujemy wagi. Za to obawiamy się o bezpieczeństwo swojego imienia i nazwiska oraz adresu zamieszkania – takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych na zlecenie DGP przez instytut badawczy Homo Homini.

Zapytaliśmy Polaków, jakie informacje uważają za dane wrażliwe, a więc takie, które trzeba szczególnie chronić, bo mogą zostać wykorzystane przeciw właścicielowi. Ankietowani mieli ocenić ważność (bardzo ważne, średnio ważne, nieważne albo trudno powiedzieć) najpopularniejszych informacji: imienia i nazwiska, daty urodzenia, adresu zamieszkania, adresu e-mail, numeru PESEL, numeru konta bankowego, haseł do serwisów społecznościowych oraz danych o stanie zdrowia. Okazało się, że nie umiemy odróżnić danych wrażliwych od zwykłych, identyfikacyjnych.

Ponad 80 proc. ankietowanych za informację szczególnie wrażliwą uznało numer konta bankowego. Na drugim miejscu jest numer PESEL, który wskazało 66 proc. badanych. Znacznie mniej wskazań miały informacje o zdrowiu (47 proc.), adresie zamieszkania (45 proc.) i hasła do serwisów społecznościowych (44,5 proc.). Niemal tyle samo osób wskazało na numer telefonu, pełne imię i nazwisko czy datę urodzenia.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png