Szef Koalicji Radykalnej Lewicy SYRIZA w Grecji, Aleksis Cipras, zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa swego ugrupowania w niedzielnych wyborach położy kres "zgniłemu greckiemu państwu" oraz zainicjuje "nowy początek", pozostając jednak w strefie euro.

"Przejmiemy rząd i zakończymy memorandum (wynegocjowany z UE i MFW program oszczędnościowy), aby Grecja stała się bardziej sprawiedliwa" - powiedział Cipras we wtorek w wywiadzie dla greckiej telewizji, udzielonym na pięć dni przed wyborami do parlamentu. Jego zdaniem w Grecji ma miejsce "pokojowa rewolucja".

Lewicowy polityk podkreślił, że jego rząd zadba o bardziej sprawiedliwy podział obciążeń. Dodał, że za jego rządów nie będzie "pobierających wygórowane wynagrodzenia partyjnych doradców i bonzów". "Bogacenie się za pomocą państwowych pieniędzy skończyło się" - podkreślił. Zapowiedział obniżenie o połowę wynagrodzeń ministrów oraz ulgi dla zadłużonych bezrobotnych.

Przedwyborcze sondaże dają szanse na zwycięstwo 17 czerwca konserwatystom z Nowej Demokracji (ND) i Syrizie Ciprasa. Kolejne wybory okazały się konieczne, gdy głosowanie 6 maja nie wyłoniło jednoznacznej większości. SYRIZA zajęła w nich drugie, po ND, miejsce.