Kaźmierczak: Zebrałem kwiatki z medialnej łączki

4 maja 2012

Nie na darmo Pan Bóg nas posłał w diabły za zrywanie jabłek z drzewa wiadomości. Wiedza boli. Wiadomości też. Coraz bardziej zaczynam się przychylać do przekonań Dody, które wyraziła w wywiadzie z Jackiem Żakowskim w „Polityce”, wygłaszając wielką pochwałę ignorancji. Niestety mnie jakaś tajemnicza siła wciąż popycha w stronę internetu i gazet i mimo wieloletniego treningu nadal wiele rzeczy dziwi mnie i zdumiewa. Ponoć i tak mam szczęście, że nie oglądam telewizji.

Właściwie media są tu niewinne. Relacjonują jedynie, co się dzieje. A dzieje się. Oto przykłady tylko z jednego dnia.

Kwiatek z kryminalnej łączki. Trwające od czasów, że najstarsi górale nie pamiętają, „śledztwo honorowe polskiej policji” w sprawie zabójstwa jej komendanta głównego. Mamy przełom. Okazuje się nagle, że zginął przypadkowo zastrzelony przez złodzieja samochodów. OK – jestem paranoikiem i bolszewikiem, ale ta śmiała teoria prokuratorów zwyczajnie obraża moją inteligencję. Jak mam uwierzyć, że ponoć „najwybitniejszy” polski złodziej nagle wybiera się po jakieś podrzędne auto? To raczej robota na egzaminie wstępnym do szkoły złodziei samochodów na Pradze, a nie dla czempiona. No dobrze. Załóżmy, że mu ostatnio nie szło z bentleyami i postanowił skorzystać ze starej biznesowej zasady „jak ci coś nie idzie, wróć do podstaw” i poszedł ukraść tego strucla. Z bronią? Czy policja polska zna dużo takich przypadków, że gdy przestępcy idą kraść samochody, to są przygotowani jak na mokrą robotę? Musieliby być skrajnymi idiotami, a raczej nie są. Przecież kradzież samochodu w RP to krótkotrwały zabór mienia, za który sądy Najjaśniejszej nie każą więzieniem. Ponadto ów spec ukradł wcześniej kilkaset samochodów i jakoś w pakiecie nie zabijał właścicieli. Bardzo ciekawe wydaje się również, że samochód pozostawił nietknięty na miejscu. „Kupy się nie trzymie” – jak mawiał mój pierwszy pracodawca.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.