Dwie trzecie Polaków uważa, że sprawy w kraju zmierzają w złym kierunku, zdaniem większości badanych polska gospodarka znajduje się w stanie kryzysu, ponad połowa spodziewa się pogorszenia materialnych warunków życia - wynika z sondażu TNS OBOP.

Jak pokazuje badanie, w porównaniu z grudniem ubiegłego roku nastroje społeczne Polaków nieznacznie się pogorszyły. O 3 punkty proc. zwiększył się odsetek osób pesymistycznie oceniających kierunek w jakim zmierzają sprawy w Polsce przy jednoczesnym spadku o 1 punkt procentowy optymistycznych opinii na ten temat.

Obecnie dwie trzecie Polaków (67 proc.) uważa, że sprawy w kraju zmierzają w złym kierunku, 23 proc. badanych jest przeciwnego zdania, zaś 10 proc. ankietowanych nie ma opinii na ten temat.

O tym, że sprawy w Polsce idą w dobrą stronę, częściej niż inni, przekonane są osoby w wieku 15-19 lat (31 proc.), badani z wykształceniem wyższym (43 proc.) oraz mieszkańcy dużych miast (powyżej 500 tys. ludności - 38 proc.).

Reklama

Negatywne opinie, częściej wyrażają czterdziestolatkowie (75 proc.) oraz dwudziestolatkowie (71 proc.), badani z wykształceniem podstawowym (80 proc.) i zasadniczym zawodowym (77 proc.), a także mieszkańcy wsi (71 proc.) i małych miast (do 100 tys. ludności - 69 proc.).

Wśród osób pozytywnie oceniających kierunek zmian w Polsce częściej znajdują się zwolennicy PO (54 proc.), osoby o poglądach centrolewicowych (47 proc.) oraz centroprawicowych (40 proc.), a także osoby bardzo interesujące się polityką (40 proc.). Negatywne opinie częściej niż inni, wyrażają osoby popierające PiS (83 proc.), w ogóle nie interesujące się polityką (79 proc.) oraz badani o poglądach prawicowych (71 proc.).

Reklama

W styczniu opinie Polaków na temat stanu gospodarczego kraju są nieznacznie lepsze niż miesiąc wcześniej. Odnotowano więcej opinii pozytywnych (o 2 punktów proc.), a jednocześnie mniej ocen negatywnych (o 3 punktów proc.) .

Większość badanych (68 proc.) uważa, że polska gospodarka znajduje się w stanie kryzysu, przy czym 21 proc. badanych określa ten kryzys jako głęboki. O tym, że gospodarka się rozwija mówi co czwarty badany (26 proc.), ale tylko nieliczni (2 proc.) postrzegają ten proces jako dynamiczny. Nie ma zdania na ten temat 6 proc. Polaków.

Optymistyczne oceny polskiej gospodarki są tym częstsze im lepiej wykształceni są badani

Rozwój gospodarki naszego kraju dostrzegają również częściej niż inni, osoby w wieku 15-19 lat (46 proc.) oraz mieszkańcy miast od 101 - 500 tys. ludności (39 proc.).

O kryzysie polskiej gospodarki częściej od ogółu mówią osoby, których edukacja zakończyła się na szkole podstawowej lub zawodowej (po 79 proc.), osoby w wieku 40-49 lat (77 proc.) oraz mieszkańcy wsi (74 proc.).

Ponad połowa ankietowanych (54 proc.) spodziewa się, że w ciągu najbliższych trzech lat nastąpi pogorszenie materialnych warunków życia ludności w Polsce. Blisko jedna trzecia ankietowanych (29 proc.) nie przewiduje zmian w tym zakresie, natomiast na poprawę liczy 15 proc. Polaków. Nie ma zdania 2 proc.

Osoby w wieku 15-29 lat (20 proc.), respondenci z wyższym wykształceniem (22 proc.)oraz badani z miast powyżej 500 tys. (28 proc.) znacznie częściej niż inni, uważają, że w ciągu najbliższych 3 lat materialne warunki życia ulegną poprawie.

Braku zmian spodziewają się przede wszystkim pięćdziesięciolatkowie (30 proc.)oraz osoby z miast od 101-500 tys. ludzi (33 proc.), a także osoby jeszcze się uczące (40 proc.). O tym, że w ciągu najbliższych 3 lat nastąpi pogorszenie materialnych warunków życia ludności w Polsce znacznie częściej mówią czterdziesto- i pięćdziesięciolatkowie (po 59 proc.), osoby z wykształceniem podstawowym (67 proc.) oraz osoby mieszkające na wsi i w miastach do 100 tys. (po 58 proc.).

Sondaż zrealizowano w dniach 19-22 stycznia na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie tysiąca mieszkańców Polski w wieku powyżej 15 lat.