Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył w środę, że jego ugrupowanie potępia decyzję KRRiT w sprawie TV Trwam. Nie wykluczył wniosku do NIK, a być może też do Trybunału Stanu. Gotowy wniosek o postawienie szefa KRRiT przed TS ma Solidarna Polska.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w ubiegłym roku nie przyznała fundacji Lux Veritatis koncesji dla Telewizji Trwam na nadawanie programu na multipleksie cyfrowym. We wtorek Rada podtrzymała tę decyzję. W ocenie Krajowej Rady powodzenia temu przedsięwzięciu nie wróży sytuacja finansowa fundacji. Lux Veritatis zapowiedziała skargę do sądu.

"Jesteśmy zdeterminowani, potępiamy tę decyzję i podejmiemy wszystkie kroki zmierzające ku temu, aby ta sprawa nie schodziła z politycznego forum" - zapowiedział Kaczyński w środę na konferencji prasowej w Sejmie.

Jego zdaniem, z góry założono, że TV Trwam ma nie otrzymać koncesji. "Trzeba się tej sytuacji przeciwstawić, ale trzeba się przeciwstawić mądrze. Chcieliśmy, aby NIK się tym zajęła. Na Prezydium Sejmu i Konwencie Seniorów zapadła (jednak) decyzja, by skierować sprawę do (sejmowej) komisji" - powiedział prezes PiS. Nie wykluczył, że jego ugrupowanie samo skieruje sprawę do NIK, a na końcu być może do Trybunału Stanu.

Reklama

Kaczyński mówił, że sytuacja z przyznawaniem koncesji dla TV Trwam obrazuje stan polskiej demokracji. Zaznaczył, że demokracja jest niemożliwa bez równowagi w mediach i dostępu do nich wszystkich "poważnych opcji" politycznych.

W ocenie Kaczyńskiego decyzja KRRiT narusza prawa polskich katolików

Reklama

"Dzieje ostatnich 22 lat potoczyły się w ten sposób, że jedna opcja ma miażdżącą przewagę, a w tej chwili mamy do czynienia z dążeniem do tego, żeby inna - co najmniej z 30 proc. poparciem - opcja praktycznie nie miała już niczego" - ocenił szef PiS.

W ocenie Kaczyńskiego decyzja KRRiT narusza prawa polskich katolików. "Są większością społeczeństwa. W PRL-u byli grupą, która nie miała praw w ramach systemu i dzisiaj są tych praw na różne sposoby pozbawiani" - uznał.

Senator PiS Grzegorz Czelej mówił o przypadkach łamania prawa w sprawie przyznawania miejsc na multipleksie. Zaznaczył, że proces udzielania koncesji powinien odbywać się na podstawie ustawy o radiofonii i telewizji i wynikającego z niej rozporządzenia ze stycznia 2000 roku.

"Naszym zdaniem to rozporządzenie w co najmniej kilku punktach zostało złamane" - podkreślił Czelej. Według niego dokumenty finansowe "od dwóch lub trzech firm, które otrzymały koncesje" zostały przyjęte po terminie składania wniosków". "Kolejnym naszym zarzutem jest nieprawidłowy tryb odwołania. Cztery firmy, które nie dostały (koncesji), odwołały się od tej decyzji i przez prawie pół roku nie było na to reakcji" - dodał.

Wniosek do TS w sprawie szefa KRRiT Jana Dworaka chce złożyć klub Solidarnej Polski. Wiceszefowa klubu SP Beata Kempa na środowej konferencji prasowej w Sejmie powiedziała, że Dworak złamał konstytucję, która stoi na straży wolności słowa oraz prawa do równego traktowania poszczególnych nadawców w mediach.

"Doszło do bezpodstawnej dyskryminacji Lux Veritatis w postępowaniu koncesyjnym względem innych wnioskodawców przez co (Dworak-PAP) naruszył konstytucyjne zasady demokratycznego państwa prawnego, zasadę legalizmu, zasadę równości wobec prawa i wolności słowa, a także naruszył przepisy postępowania administracyjnego" - podkreśliła Kempa.

Oświadczyła, że Solidarna Polska liczy w sprawie poparcia wniosku o postawienie Dworaka przed TS na posłów PiS. Poinformowała, że jeszcze w środę ma rozmawiać na temat z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem.

Jarosław Kaczyński uznał wniosek SP do TS za przedwczesny

"Wniosek jest gotowy, ale wzywamy wszystkich tych posłów, którym leży na sercu wolność słowa, którym leży na sercu pluralizm mediów i którzy nie zgadzają się z decyzją pana Dworaka o to, aby pod naszym wnioskiem się podpisali" - apelowała Kempa.

Jarosław Kaczyński uznał wniosek SP do TS za przedwczesny. "Złożymy własny wniosek, kiedy będziemy mieli odpowiednie dokumenty. Bez procedury przed NIK ten wniosek jest przedwczesny" - powiedział Kaczyński PAP.

O przyznanie Telewizji Trwam koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne apelowała m.in. Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski oraz senatorowie i posłowie PiS. Także Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwróciła się do KRRiT o informacje dotyczące przyznawania koncesji na nadawanie w ramach cyfrowej telewizji naziemnej.

Wniosek o postawienie przed TS członka KRRiT może złożyć co najmniej 115 posłów lub prezydent, a decyzję w tej sprawie musi poprzeć co najmniej 276 posłów. Klub SP liczy 20 posłów, a PiS liczy - 137.

Za naruszenie konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: prezydent, premier oraz ministrowie, prezes NBP, prezes NIK oraz członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.