Według nieoficjalnych źródeł „DGP” w resorcie spraw wewnętrznych urzędnicy analizują, jakie będą konsekwencje unieważnienia toczącego się przetargu na dostawę blankietów dowodów osobistych. Zgodnie z decyzją Jerzego Millera, poprzedniego ministra, wykonawca jest wyłaniany w uproszczonej, przetargowej, procedurze tzw. dialogu konkurencyjnego.

– Sprawdzamy, czy startujące konsorcja będą mogły ubiegać się o odszkodowanie za poniesione już wydatki. A także jaki wpływ będzie miało opóźnienie procedury przetargowej na pozostałe projekty informatyczne toczące się w państwie – wyjaśnia jeden z naszych rozmówców, który zastrzega sobie anonimowość.

Jak wynika z naszych informacji, najbardziej realny jest scenariusz, że cała procedura zacznie się od nowa. I wejście nowego dowodu w życie przesunie się nawet o kilka lat.

Na podjęcie takiej decyzji główny wpływ miałyby wysokie koszty wprowadzenia nowoczesnych dokumentów. Budżet zaciska pasa, a zgodnie z przepisami od lipca 2013 r. to państwo będzie ponosiło koszt nowego dowodu. Sama jego produkcja może kosztować ok. 400 milionów złotych. Do tego dochodzą jeszcze koszty wyposażenia wszystkich urzędów gminnych w odpowiedni sprzęt i oprogramowanie.

Sytuację komplikuje też podział ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji na dwa resorty: administracji i cyfryzacji ministra Michała Boniego oraz spraw wewnętrznych ministra Jacka Cichockiego. I związany z tym spór kompetencyjny. – Dialog konkurencyjny ogłosiło i prowadziło Centrum Projektów Informatycznych podległe do niedawna MSWiA. Oni też ogłosili kluczowy dokument, czyli specyfikację istotnych warunków zamówienia – wyjaśnia nasz rozmówca. I tu się pojawia kłopot: komu podlega CPI, bo resort Boniego odsyła do MSW, a z kolei MSW twierdzi, że CPI nie ma na liście podległych mu podmiotów.

– Oznacza to, że minister Cichocki musiałby podpisywać się pod konkursem, na który nie miał wpływu, ale byłby odpowiedzialny za jego efekty – tłumaczy jeden z urzędników.

Według obecnych procedur 13 stycznia 2012 r minister Cichocki ma otrzymać koperty z ofertami ceny za druk jednego dowodu. Jednak nawet ubiegające się o zlecenie konsorcja spodziewają się odwołania konkursu. Wczoraj w resorcie nie zapadła żadna oficjalna decyzja. Może jednak zostać podjęta w ostatniej chwili. Tak się stało z dwoma dużymi projektami informatycznymi, których start rząd właśnie przesunął, nowelizując po cichu ustawy o ZMOKU oraz o numerze alarmowym 112.

Tak jest

Nic, tylko nerwy

Ślub: Wrocławianin chce wziąć ślub w Gdańsku z wybranką z Rzeszowa. Każde z nich musi osobiście stawić się w urzędzie stanu cywilnego, który sporządził akt urodzenia i jego odpisy dostarczyć osobiście do gdańskiego USC.

Zdrowie: Aby skorzystać z porady lekarza, musimy okazać aktualne ubezpieczenie medyczne, np. druk RMUA.

Tak ma być

Łatwiej i szybciej

Ślub: Z nowym dowodem tylko raz będziemy musieli odwiedzić jeden USC – ten, w którym zamierzamy wziąć ślub.

Zdrowie: Nowy dowód osobisty ma umożliwić wgląd w dane urzędowe, np. o ubezpieczeniu zdrowotnym. Nie byłoby też potrzeby wyrabiania kosztownego podpisu elektronicznego, gdyż dowód już by go zawierał.

Budżetu nie stać dziś na nowe dowody warte ok. 400 mln złotych