Bronisław Komorowski oraz prezydenci Ukrainy Wiktor Janukowycz i Niemiec Christian Wulff wezmą we wtorek udział w obchodach 200-lecia Uniwersytetu we Wrocławiu. Mają też rozmawiać o umowie stowarzyszeniowej Ukraina-UE. Jej parafowanie w tym roku nie jest przesądzone.
Reklama

Jak podaje Kancelaria Prezydenta, o godz. 8.55 odbędzie się uroczystość złożenia kwiatów przed Pomnikiem Pomordowanych Profesorów Lwowskich. O godz. 10.00 rozpocznie się uroczystość obchodów 200-lecia utworzenia Państwowego Uniwersytetu we Wrocławiu z udziałem prezydentów Polski, Ukrainy i Niemiec.

O godz. 11.10 przewidziane jest spotkanie trójstronne Komorowskiego, Wulffa i Janukowycza.

Według informacji PAP zbliżonych do otoczenia prezydenta, nie jest wykluczone, że dojdzie także do spotkania "w cztery oczy" prezydentów Polski i Ukrainy.

Pozycja Ukrainy została osłabiona po wyroku na Julię Tymoszenko

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł dyplomatycznych, Polsce cały czas zależy na parafowaniu umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina podczas naszej prezydencji. Jak podają źródła dyplomatyczne, nie ma obecnie przeszkód natury formalnej ku temu, ale są natury politycznej, gdyż państwa UE nie chcą zgodzić się na to w sytuacji, kiedy była premier Ukrainy Julia Tymoszenko przebywa w więzieniu skazana na siedem lat pozbawienia wolności.

Umowa stowarzyszeniowa i umowa o pogłębionym handlu między UE a Ukrainą, według wstępnych założeń, miała być parafowana w okresie polskiej prezydencji UE, podczas planowanego na grudzień szczytu UE-Ukraina.

Skazanie Tymoszenko za podpisanie ze szkodą dla skarbu państwa umów gazowych z Rosją w 2009 roku, potępiła większość eurodeputowanych w PE, a niektóre z państw UE, w tym Niemcy, Francja i Szwecja, zaapelowały, by podpisanie i ratyfikację umów stowarzyszeniowej i handlowej uzależnić od poprawy sytuacji politycznej na Ukrainie. Sama Tymoszenko apelowała do UE, by mimo odrzucenia przez władze jej kraju reguł demokracji, Bruksela zawarła umowę stowarzyszeniową z Kijowem.

"Targując się można przecenić swe siły"

Pod koniec października minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostrzegał ukraińskiego prezydenta, by nie targował się z UE w sprawie weryfikacji wyroku więzienia dla Tymoszenko. "Targując się można przecenić swe siły" - mówił Sikorski w TVN24, co podchwyciły i opublikowały najważniejsze ukraińskie media.

Szef MSZ mówił, że od sprawy Tymoszenko zależy negocjowana obecnie umowa stowarzyszeniowa Ukraina-UE, której parafowanie byłoby sukcesem polskiej dyplomacji, jednak ostatecznych decyzji w tej kwestii jeszcze nie podjęto. "Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz powinien o tym pamiętać" - podkreślił Sikorski.

O tym, że rozmowy we Wrocławiu dotyczyć będą m.in. umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE poinformował w sobotę również szef administracji prezydenta Ukrainy Serhij Lowoczkin. "Biorąc pod uwagę prezydencję polską w UE jest oczywiste, że uwaga (rozmówców - PAP) będzie skoncentrowana na kwestii podpisania w końcu bieżącego roku umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a UE" - powiedział. Lowoczkin podkreślił, że Janukowycz jedzie do Wrocławia ze względu na związki tego miasta z Ukrainą.

Kijów musi spełnić warunki polityczne: respektować zasady demokracji i rządów prawa

Według mediów ukraińskich, Janukowycz będzie rozmawiał we Wrocławiu ze swymi partnerami o sytuacji na Ukrainie, w szczególności zaś o skazaniu Tymoszenko oraz szansach na zawarcie umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z UE jeszcze w tym roku. Skazanie Tymoszenko nadwerężyło stosunki UE-Ukraina. Liderzy instytucji UE odwołali w listopadzie wizytę ukraińskiego prezydenta Wiktora Janukowycza w Brukseli i podkreślają, że Kijów musi spełnić warunki polityczne: respektować zasady demokracji i rządów prawa, w tym uprawnienia opozycji i niezawisłość sądownictwa.

Wyrok na Tymoszenko ogłoszono 11 października. Unia uważa, że była premier powinna odpowiadać za swe czyny przed wyborcami, a nie przed sądem, w związku z czym władze Ukrainy powinny pozwolić Tymoszenko na powrót do polityki. Wydany przez sąd wyrok na to nie pozwala.

Jednym ze sposobów na uwolnienie Tymoszenko mogłoby być zniesienie karalności za przestępstwa gospodarcze, o które została oskarżona, jednak na razie nie chce się na to zgodzić rządząca Partia Regionów Janukowycza. Przedstawiciele tego ugrupowania twierdzili wcześniej, że nie będą zmieniać prawa w interesie jednej osoby, czyli Tymoszenko.

7 listopada główny negocjator umowy stowarzyszeniowej z UE Pawło Klimkin wyraził przekonanie, że - mimo ostatnich kłopotów na linii Kijów-Bruksela z powody sprawy Tymoszenko - dojdzie do szczytu UE-Ukraina 19 grudnia w Kijowie, a liderzy ogłoszą wówczas zakończenie negocjacji.

"Wymiar sprawiedliwości musi być głęboko zreformowany"

Sprawa Tymoszenko - powiedział Klimkin - "w pewien sposób dowodzi, że wymiar sprawiedliwości musi być głęboko zreformowany" na Ukrainie. "Jest konsensus, że musi być zreformowane prawo karne" - zapewnił. Podkreśli, że pochodzący z 1962 roku kodeks karny "jest jedną z najstarszych ustaw" na Ukrainie i jego zmiana pozwoli na rozpatrzenie odwołania od wyroku Tymoszenko "w kompletnie innych ramach prawnych".

UE i Ukraina 20 października ogłosiły zakończenie technicznych negocjacji o wolnym handlu, co umożliwia polityczną decyzję o zakończeniu rozmów stowarzyszeniowych w grudniu, lecz tego nie gwarantuje. Klimkin potwierdził zakończenie negocjacji umowy o wolnym handlu, ale wskazał, że w politycznej części umowy o stowarzyszeniu "wciąż musimy ustalić język dotyczący europejskiej perspektywy Ukrainy", której domaga się Kijów, argumentując, że traktaty UE dają perspektywę ubiegania się o członkostwo w UE każdemu krajowi geograficznie położonemu w Europie.

W ubiegły piątek Wiktor Janukowycz podziękował Polsce, w depeszy przesłanej z okazji Święta Niepodległości do prezydenta Komorowskiego za wspieranie europejskich aspiracji jego kraju.