Prezydencja za sto dni, a my wciąż niegotowi

Prezydencja za sto dni, a my wciąż niegotowi
DGP
22 marca 2011

Dokładnie za sto dni Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. To niewiele czasu. Zwłaszcza że wciąż kulejemy z przygotowaniami. Nie została choćby jeszcze wyłoniona firma odpowiedzialna za organizację wszystkich konferencji, nie wynajęto sal, w których mają się odbywać spotkania, nie skompletowano zespołów tłumaczy, oficerów łącznikowych, specjalistów od logistyki czy protokołu dyplomatycznego.

Dopiero jest przygotowany precyzyjny schemat przewozu 10 tys. unijnych urzędników, którzy przyjadą do Polski, i system zapewnienia im bezpieczeństwa.

Kiedy do przewodniczenia w UE przygotowywały się Belgia, Francja czy Szwecja, wszystkie sprawy techniczne były ostatecznie domknięte już pół roku przed godziną „0”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.