Prezydencja za sto dni, a my wciąż niegotowi

Prezydencja za sto dni, a my wciąż niegotowi
DGP
22 marca 2011

Dokładnie za sto dni Polska obejmie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. To niewiele czasu. Zwłaszcza że wciąż kulejemy z przygotowaniami. Nie została choćby jeszcze wyłoniona firma odpowiedzialna za organizację wszystkich konferencji, nie wynajęto sal, w których mają się odbywać spotkania, nie skompletowano zespołów tłumaczy, oficerów łącznikowych, specjalistów od logistyki czy protokołu dyplomatycznego.

Dopiero jest przygotowany precyzyjny schemat przewozu 10 tys. unijnych urzędników, którzy przyjadą do Polski, i system zapewnienia im bezpieczeństwa.

Kiedy do przewodniczenia w UE przygotowywały się Belgia, Francja czy Szwecja, wszystkie sprawy techniczne były ostatecznie domknięte już pół roku przed godziną „0”.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.