Król: Skandal dyskryminacji

Marcin Król
Marcin KrólDGP
29 września 2010

Na temat zdumiewających wypowiedzi i zachowania minister Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania, napisano już wiele. Jednak problem dyskryminacji i nierówności jest znacznie poważniejszy i w tym świetle wypowiedzi pani Radziszewskiej są tym bardziej przygnębiające.

Otóż tylko w bardzo niewielkim zakresie jesteśmy w stanie starać się o równe traktowanie ludzi pod względami: płci, opcji seksualnych, poglądów religijnych, rasy i pochodzenia etnicznego. Natomiast bezmiar nierównego traktowania, którego prawie nie potrafimy zmienić, jest przerażający i dlatego trzeba się starać rozbić to, co możliwe, żeby ten bezmiar zmniejszyć.

Na czym polega nierówne traktowanie w ogóle? Na tym, że jesteśmy jako ludzie nierówni. Najpierw pojawia się dramatyczny problem nierównego biologicznego wyposażenia. Jedni są pełni wdzięku i atrakcyjni, drudzy nie są i niemal od urodzenia wywiera to poważny wpływ na ich życie. Nie zawsze wpływ ten jest korzystny dla tych pełnych uroku, ale na ogół jest. Podobnie z wyposażeniem w inteligencję. Wiadomo, że ludzie mają różne IQ i nic się nie da na to poradzić. Można naturalnie rozwijać inteligencję, ale tylko do pewnego stopnia. Podobnie jest z rozmaitymi talentami, którymi jesteśmy bardzo nierówno obdarzeni. Jedni śpiewają każdą melodię natychmiast po jej usłyszeniu, inni nie zaśpiewają nigdy. Wszystko to sprawia, że z tych naturalnych powodów w społeczeństwie występuje bardzo wiele nierówności, często bolesnej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.