PO zapewnia, że nowe mechanizmy wyboru władz pozwolą odpolitycznić TVP i Polskie Radio

Wskazała, że nowela - zmieniając zasady wyboru rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia - pozwoli na nowo, w konkursach, wyłonić te organy kontrolne mediów publicznych. Zmniejsza się też liczba członków rad nadzorczych, a jednocześnie w ich skład będzie wchodzić nie jak dotychczas jeden, ale trzech przedstawicieli ministrów. Nowela pozwala też odwoływać członków rad nadzorczych w trakcie kadencji oraz zmienia zasady wyboru zarządów TVP i Polskiego Radia, co pozwoli odwołać obecne zarządy w spółkach mediów publicznych.

PO zapewnia, że nowe mechanizmy wyboru władz pozwolą odpolitycznić TVP i Polskie Radio.

Projekt przygotowany przez Komitet Obywatelski (w piątek trafił do Sejmu) zakłada natomiast nie tylko reformę kadrową, ale też finansową. Twórcy zaproponowali likwidację abonamentu rtv, a w zamian utrzymywanie radia i telewizji z tzw. opłaty audiowizualnej. Opłata w wysokości 8 zł miesięcznie miałaby być wnoszona przez niemal każdego zatrudnionego, przedsiębiorców, rolników (z wyjątkiem osób najuboższych). Jej ściąganiem miałyby się zająć urzędy skarbowe oraz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Złożony przed kilkoma miesiącami w Sejmie projekt SLD zakłada z kolei likwidację abonamentu i zastąpienie go odpisem od podatku PIT i CIT oraz wprowadzenie licencji programowych, przyznawanych przez KRRiT na pięć lat.

Na początku lipca szef PSL Waldemar Pawlak zapowiedział, że ludowcy nie poprą projektu PO, a wesprą propozycję twórców

Projekt PO nie podoba się nie tylko środowiskom twórczym i pozarządowym, ale i posłom opozycji. Zastrzeżenia ma też PSL.

Lewica zarzucała PO, że "poza kolejką" wprowadza pod obrady swój projekt, podczas gdy w Sejmie od dawna leży projekt SLD, w którym proponuje się wprowadzenie licencji programowych i reformę finansowania mediów publicznych.

Na początku lipca szef PSL Waldemar Pawlak zapowiedział, że ludowcy nie poprą projektu PO, a wesprą propozycję twórców. Zdaniem Pawlaka, rozwiązania proponowane przez koalicjanta doprowadziłoby do tego, że monopol jednego środowiska politycznego w mediach publicznych zostałby zastąpiony przez monopol innego środowiska.

Jeden z podstawowych zarzutów PiS wobec projektu Platformy to brak zapisów dotyczących finansowania. Posłowie największej partii opozycyjnej wskazywali też, że wprowadzenie konkursów do rad nadzorczych TVP i PR niczego w mediach publicznych nie zmieni.