Czyja TVP? Platforma chce odwetu za agitację na rzecz Jarosława Kaczyńskiego

6 lipca 2010

Nadchodzi kres medialnej koalicji SLD – PiS. Platforma prze do szybkich zmian w telewizyjnych i radiowych gabinetach.

Dziś w Sejmie zanosi się na burzliwą dyskusję. Temat? Przyszłość mediów publicznych. Debatę wywalczyli Agnieszka Holland, Jacek Bromski, Krzysztof Krauze i inni artyści, którzy kilka miesięcy temu zaprezentowali posłom własną koncepcję uzdrowienia TVP. PO najpierw ich pomysł poparła, by po kilku miesiącach zaprezentować własny projekt. Mniej kłopotliwy, bo taki, który nie wymaga długich prac w parlamencie. Tzw. mała nowela skupia się wokół jednej kwestii – rozwiązania rad nadzorczych w mediach publicznych i pozbycia się stamtąd ludzi kojarzonych z SLD i PiS.

PO twierdzi, że to remedium na skrajne upolitycznienie. – Chodzi tylko o przejęcie władzy – twierdzi Jacek Bromski, szef Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Artyści wytknęli politykom, że nowelizacja słowem nie wspomina o finansowaniu telewizji ani o misji. – Mam nadzieję, że po zwycięstwie w wyborach prezydenckich PO straci impet i nie będzie miała apetytu na szybkie przejęcie władzy w mediach, a zamiast tego skupi się na pracy nad kompleksową ustawą – mówi Bromski.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.