Zangrillo, który jest jednocześnie ordynatorem w mediolańskim szpitalu San Raffaele, gdzie Berlusconi przebywa, wyjaśnił, że premier nie stracił ani na chwilę przytomności.
"Teraz jest spokojny, ale niewątpliwie bardzo rozgoryczony z powodu tego, co się stało" - oświadczył lekarz premiera.
Wcześniej informowano, że Berlusconi pozostanie na obserwacji przez 24 godziny.
U premiera stwierdzono pęknięcie kości nosowej, uszkodzenie dwóch zębów oraz ranę wargi. (PAP)