O sprawie poinformowano na stronie internetowej Trybunału w Strasburgu.
W 2002 roku żona mężczyzny wyprowadziła się do swoich rodziców, zabierając ze sobą dziecko. Rozpoczęła też procedurę rozwodową, podczas której (w 2003 roku) przyszedł na świat drugi syn. Kobieta zabroniła mężczyźnie widywać się z dziećmi. Ten, w trakcie jednej z wizyt, zabrał ze sobą starsze dziecko. Kobieta zgłosiła porwanie.
W 2003 r. sąd przyznał prawo do opieki nad chłopcem jego ojcu, jednak rok później prawo to zostało przyznane matce. Mężczyzna odmówił wykonania decyzji sądu i oddania dziecka matce. Wniósł też o ustalenie ojcostwa młodszego syna, ale sąd wniosek ten oddalił. W 2006 roku sąd w Krakowie udzielił małżeństwu rozwodu, ograniczył też prawa rodzicielskie mężczyzny wobec starszego syna i pozbawił go tych praw wobec młodszego.
Mężczyzna wniósł apelację. W marcu 2007 roku został aresztowany pod zarzutem porwania chłopca - po wyroku sądu ws. rozwodu chłopiec przebywał u ojca. W areszcie przesiedział sześć miesięcy. W tym czasie chłopiec trafił do matki. Kiedy jednak mężczyzna opuścił areszt, chłopiec dwukrotnie uciekał do ojca. Mężczyzna ponownie skierował wniosek o przyznanie mu opieki nad dzieckiem. W kwietniu 2009 roku sąd po raz pierwszy przesłuchał chłopca.
Trybunał w Strasburgu pyta, czy pozbawienie praw skarżącego do widzenia się z młodszym synem i przewlekłość postępowania w sprawie o przyznanie mu opieki nad starszym synem nie narusza Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.