Wybuch nastąpił w jednej z najbardziej chronionych stref w kraju, w pobliżu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz ambasad m.in. Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Po miesiącach względnego spokoju na początku tego roku od połowy sierpnia w Kabulu regularnie dochodzi do zamachów terrorystycznych. Do większości z nich przyznają się talibowie. Fala przemocy zaostrzyła się szczególnie przed wyborami prezydenckimi i do władz prowincji 20 sierpnia. (PAP)
ksaj/