Premier Czech Jan Fischer oświadczył dziś, że nie rozmawiał z prezydentem USA Barackiem Obamą na temat możliwości rozmieszczenia jakichkolwiek rakiet na terytorium jego państwa w ramach zmodyfikowanego amerykańskiego planu obrony przeciwrakietowej.

"Oczywiście Czechy będą uwzględnione w jakiś sposób w planach budowy nowego systemu obrony rakietowej" - powiedział Fischer agencji CTK.

Potwierdzono to również podczas spotkania czeskiego ministra spraw zagranicznych Jana Kohouta z amerykańską delegacją, która przybyła do Pragi, aby wyjaśnić nową wizję amerykańskiej obrony rakietowej.

W nocy ze środy na czwartek Obama zatelefonował do Fischera, aby powiadomić go, że Stany Zjednoczone wycofują się z planów umieszczenia w Czechach radaru w ramach tzw. tarczy antyrakietowej po ponownym rozpatrzeniu planów budowy systemu obrony rakietowej w Europie.

"Nocna rozmowa z Obamą była ogólna"

Według Fischera nocna rozmowa z Obamą była ogólna i nie poruszono w niej konkretnych możliwości stacjonowania w Czechach rakiet.

W czwartek Waszyngton oświadczył, że planowany przez poprzednią administrację George'a Busha system obrony antyrakietowej będzie zastąpiony bardziej elastycznym i wydajnym. Czechy jednak wciąż brane są pod uwagę, jeśli chodzi o rozmieszczenie tam około roku 2015 mobilnych rakiet przechwytujących.