"Eksperymentalne wzbogacanie uranu zostało pomyślnie doprowadzone do końcowego stadium" - głosił odebrany w Seulu komunikat północnokoreańskiej agencji KCNA.
"Jesteśmy przygotowani zarówno na dialog jak i na sankcje. Jeżeli niektórzy stali członkowie Rady Bezpieczeństwa będą chcieli postawić na pierwszym miejscu sankcje przed dialogiem, odpowiemy wzmocnieniem naszego nuklearnego potencjału odstraszającego, zanim spotkamy się z nimi w celu nawiązania dialogu" - stwierdza komunikat.
Według agencji, delegacja Korei Północnej wysłała list tej treści do przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Amerykański wysłannik, który wcześniej zapowiedział nawiązanie bezpośrednich dwustronnych rozmów USA z Koreą Północną, jednakże w ramach prowadzonych w Pekinie rokowań sześciostronnych (obie Koree, USA, Chiny, Japonia i Rosja), wypowiadał się w stolicy chińskiej na spotkaniu z dziennikarzami w piątek rano.
Bosworth zaznaczył, że informacja KCNA przede wszystkim "stanowi potwierdzenie, iż konieczna jest koordynacja stanowisk w sprawie całkowitej i wiarogodnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego".
Oświadczenie KCNA nastąpiło po serii pojednawczych gestów ze strony Phenianu. Zdaniem obserwatorów, ponownie zwiększy ono napięcie w stosunkach Korei Północnej ze światem zewnętrznym, który od dawna domaga się od Phenianu rezygnacji z programu budowy broni nuklearnej.
Korea Północna dokonała już dwóch próbnych eksplozji nuklearnych. Ostatnia próba z maja br. spowodowała zaostrzenie sankcji ONZ wobec tego państwa.
Waszyngton - jak pisze Reuters - od dawna podejrzewał, że Phenian ma jakiś tajny program wzbogacania uranu, chociaż eksperci są zdania, że nie jest to program we właściwym tego słowa znaczeniu.