Obserwatorzy mówią, że w Teheranie panuje "napięta sytuacja".

Zdaniem świadków, na których powołuje się agencja dpa, trzy kobiety i dwóch mężczyzn odniosło obrażenia w północnej części miasta na ulicy Vali Asr. Przewieziono ich do najbliższego szpitala.

Cała piątka popierała umiarkowanego kandydata Mir-Hosejna Musawiego. Nie wiadomo, czy zostali pobici przez policję, czy przez zwolenników władz.

Według oficjalnych rezultatów urzędujący prezydent Mahmud Ahmadineżad zdobył około 62,6 proc. głosów Irańczyków i zapewnił sobie reelekcję. Jego główny rywal Mir-Hosejn Musawi dostał ok. 33,7 proc. poparcia.

Protesty wybuchły po ogłoszeniu rezultatów. (PAP)

zab/

5133 5083 arch.