Groźby Korei Północnej w postaci prób międzykontynentalnych rakiet balistycznych i kwestia sukcesji po przywódcy Kim Dzong Ilu to "potencjalnie niebezpieczna kombinacja" - powiedział koordynator służb specjalnych w administracji prezydenta USA Baracka Obamy, Dennis Blair.

"Za każdym razem, kiedy mamy do czynienia z działaniami prowokacyjnymi w celu wywołania riposty oraz kwestią sukcesji, to jest to potencjalnie niebezpieczna kombinacja" - oświadczył Blair w poniedziałek w Waszyngtonie.

Zachowanie Korei Północnej odpowiada stałemu schematowi, lecz tym razem Koreańczycy wykorzystują "bardziej niebezpieczny typ broni, rakiety, które mogą mieć zasięg międzykontynentalny i broń nuklearną" - dodał.

Podkreślił, że w związku z tym "ryzyko jest większe".

Pod koniec maja Korea Płn. przeprowadziła drugą próbę nuklearną

Pod koniec maja Korea Płn. przeprowadziła swoją drugą próbę nuklearną, a w kolejnych dniach wystrzeliła sześć rakiet krótkiego zasięgu. Phenian zapowiada próby z rakietami średniego i dalekiego zasięgu.

W zeszłym tygodniu południowokoreańskie media informowały, że władze w Phenianie wezwały główne instytucje państwowe i swoje zagraniczne placówki, aby przysięgły lojalność 26-letniemu Kim Dzong Unowi - najmłodszemu synowi Kim Dzong Ila.