Nowy lek - pazopanib - znacznie spowalnia rozwój raka nerki i obniża ryzyko zgonu z jego powodu u pacjentów w zaawansowanym stadium choroby - wykazały międzynarodowe badania, w których uczestniczyli polscy onkolodzy z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie pod kierunkiem prof. Cezarego Szczylika.

Ogromną zaletą nowego leku jest to, że ma on zdecydowanie mniej działań ubocznych niż leki stosowane obecnie, co może znacznie poprawić komfort życia pacjentów - podkreślali autorzy pracy zaprezentowanej na dorocznym spotkaniu American Society of Clinical Oncology (ASCO), które odbywało się w dniach 29 maja - 2 czerwca w Orlando na Florydzie. ASCO to największe na świecie spotkanie onkologów, bierze w nim udział ok. 30 tys. specjalistów.

Jak przypomniał w rozmowie z PAP prof. Cezary Szczylik z WIM, współautor pracy, do niedawna rak nerki był nowotworem, na którego nie działały żadne leki stosowane w chemioterapii. Wynika to z faktu, że zadaniem komórek nerki jest usuwanie toksycznych substancji, również chemioterapeutyków.

W ostatnich latach, dzięki badaniom molekularnym, pojawiły się jednak leki należące do grupy tzw. drobnocząsteczkowych inhibitorów kinaz, które znacznie poprawiły skuteczność leczenia chorych z rakiem nerki, podkreślił profesor. Należą do nich m.in. sunitynib, sorafenib, bewacizumab, temsirolimus, które podaje się w zależności od rodzaju raka nerki, zaawansowania choroby i rokowań dla pacjenta. Ich działanie polega na hamowaniu procesów niezbędnych rakowi do wzrostu.

"Ale po pewnym czasie stosowania nawet tych nowych leków choroba zaczyna postępować. Trzeba też wziąć pod uwagę, że mają one działania uboczne, a chorzy, którzy trafiają do gabinetów lekarskich z rakiem nerki mają często już powyżej 60 lat i cierpią na różne dodatkowe schorzenia, przez co trudniej znoszą leczenie" - podkreślił prof. Szczylik.

Jak ocenił, badania, które na ASCO zaprezentowała Cora Sternberg ze Szpitala San Camillo Forlaniniego w Rzymie pokazują, że lekarze będą mieć do dyspozycji kolejny skuteczny lek z grupy drobnocząsteczkowych inhibitorów kinaz - pazopanib. Lek ten podwaja czas, w którym rozwój raka jest zahamowany i czas przeżycia pacjentów, a jednocześnie jest mniej toksyczny od wszystkich leków, które dotychczas znamy. Większość niepożądanych działań leku miało charakter łagodny lub umiarkowany.

"To jest dobra wiadomość dla pacjentów i dla nas, lekarzy, bo zwiększa się arsenał skutecznych leków, które możemy stosować u chorych z rakiem nerki i które w dodatku są mniej toksyczne" - skomentował prof. Szczylik.

Jego zdaniem, wyniki badań klinicznych nad pazopanibem "są z pewnością najważniejszym doniesieniem na tegorocznym spotkaniu ASCO na temat raka nerki". Specjalista przyznał, że jest bardzo ciekawy wyników trwającego właśnie badania porównującego ten lek z najlepszym obecnie lekiem na raka nerki - sunitynibem.