"Chciałem mówić o tym z jaką uwagą patrzą na Dolny Śląsk Polacy i Europejczycy. Tu rośnie prawdziwe europejskie centrum. Dziś i w przyszłości te miliony zł, które zainwestowano w naukę i cywilizacyjny postęp akurat tu we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku dały nadzwyczajny efekty" - mówił premier RP. Jego zdaniem same pieniądze nie wystarczą, "potrzebni są ludzie myślący i odważni, którzy nie boją się Europy, (...) to oni są właśnie gwarantem sukcesu".
"Tylko połączenie możliwości finansowych z umysłami, wiarą i energią, daje ten efekt jaki osiągnęliście we Wrocławiu. Chciałem wam pogratulować statusu cywilizacyjnej stolicy Polski" - mówił premier do zgromadzonych we wrocławskim Muzeum Narodowym we Wrocławiu zwolenników PO.
Tusk zaznaczył, że na Dolnym Śląsku czuję się jak w domu i "nie ma w tym słowa przesady, (...) gdzie jest tyle pozytywnej energii i tyle przyjaznego wsparcia, że starczy na długie miesiące".
"Platforma Obywatelska dokładnie tak samo jak na moim Pomorzu może liczyć na 60 proc. poparcia. To jest coś zupełnie fenomenalnego. Mało jest regionów w Europie gdzie jakieś formacji politycznej udało się przekonać ludzi na taką skalę do swojego myślenia, argumentów i działania" - mówił Tusk.
Prezentując kandydatów do PE z okręgu dolnośląsko-opolskiego premier mówił, że "to są nie tylko bardzo dobrzy ludzie, dobrzy w każdym tego słowa znaczeniu, tzn. kompetentni, dobrego serca i te dobroć okazują w życiu publicznymi i prywatnym. To ludzie, którzy nie potrzebują mojego wsparcia, bo sami swoją pracą udowodnili, że warto na nich stawiać" - mówił Tusk.
Najpierw premier mówił o Danucie Jazłowieckiej, liderce PO na Opolszczyźnie, że to kobieta dzielna, która dzielność i skuteczność prezentuje zawsze tam gdzie są najtrudniejsze misje. "Podjęła się prowadzenia kilku delikatnych misji na forum międzynarodowym. (...) Dzięki jej bezinteresownej pracy, dzięki jej talentom Polska może ubiegać się o kilka ważnych stanowisk, w tym o stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy" -wymieniał Tusk.
O "jedynce" z listy PO do PE Jacku Protasiewiczu - premier powiedział z kolei - że w swoim życiu podejmował się najtrudniejszych spraw poczynając od przewodniczenia Niezależnemu Zrzeszeniu Studentów, przez przygotowanie kampanii prezydenckiej w 2005 r., po posłowanie w PE.(...)Jeżeli będziemy budowali ten gmach, silną polską pozycję w PE i będziemy tam potrzebowali silnych podstaw takich mocnych filarów, to zawsze możemy liczyć na Protasiewicza" -mówił premier.
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski zapewnił, że "5 lat temu wygraliśmy i teraz też wygramy. Potrafimy budować autostradową obwodnicę Wrocławia, opiekować się zabytkami, ale wszyscy wiemy, że najważniejsze w kulturze jest to najmłodsze pokolenie, dla którego pracujemy" - mówił. .
Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego zaznaczyła, że przed mieszkańcami Dolnego Śląska staje wyzwanie wykorzystania integracji europejskiej w każdym z możliwych wymiarów.