Sojusz Północnoatlantycki rozpoczął pracę na nową koncepcją strategiczną, by dostosować NATO do nowych wyzwań. Na szczycie w Strasburgu przywódcy powitali też w sobotę dwóch nowych członków: Chorwację i Albanię oraz powrót Francji do struktur wojskowych NATO.

"Przez ostatnie 60 lat NATO, dzięki wspólnocie transatlantyckiej, ogromnie przyczyniło się do zapewnienia pokoju i dobrobytu obywateli państw członkowskich. Abyśmy mogli dalej zapewnić bezpieczeństwo, musimy dostosować Sojusz do nowych wyzwań" - powiedział sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer na sesji drugiego dnia jubileuszowego szczytu NATO.

Sekretarz generalny poinformował, że przywódcy ustalili tekst Deklaracji o Bezpieczeństwie Sojuszniczym.

"Potwierdzamy w tej deklaracji podstawową zasadę NATO, że bezpieczeństwo jest niepodzielne. Tą deklaracją rozpoczynamy prace nad nową koncepcją strategiczną" - powiedział Scheffer. Zostanie ona przyjęta na kolejnym szczycie w Lizbonie, prawdopodobnie w połowie 2010 roku.

Współgospodarz szczytu, prezydent Francji Nicolas Sarkozy ogłosił uroczyście, że "Francja z powrotem zajmuje należne jej miejsce w NATO".

Po 43 latach od decyzji o wyjściu ze struktur wojskowych NATO, w sprzeciwie wobec dominującej roli USA w Sojuszu, Francja wraca do struktur wojskowych i dowódczych, w których ma objąć ponad 1200 stanowisk.

"Jesteśmy rodziną i jesteśmy w rodzinie, jesteśmy sojusznikami, jesteśmy przyjaciółmi. Razem jesteśmy silni" - powiedział Sarkozy.

Prezydent Francji podkreślił, że niezależnie od decyzji o powrocie Francji do wojskowych struktur NATO, Paryż opowiada się za rozwojem Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony w ramach UE.

"Chcemy obu: i Sojuszu Północnoatlantyckiego i +Europy obrony+. Obie struktury uzupełniają się wzajemnie" - powiedział.

Zarówno Sarkozy jak i kanclerz Niemiec Angela Merkel podkreślili wagę, jaka przywiązują do misji w Afganistanie, największej w historii operacji wojskowej, gdzie NATO musi stawiać czoło silnemu oporowi talibów.

"Afganistan jest sprawdzianem dla NATO" - powiedziała Merkel, dodając, że Sojusz nie może sobie pozwolić, by terroryści afgańscy rośli w siłę. "Nie mamy prawa przegrać" - dodał Sarkozy.

Merkel już pierwszego dnia szczytu w piątek zadeklarowała większy wkład Niemiec zarówno w działania wojskowe, jak i cywilne, w tym w szkolenie afgańskiej policji, tak by Afgańczycy mogli przejąć odpowiedzialność za swój kraj.