Osobiście jestem zdziwiony tym wyrokiem; w moim absolutnym przekonaniu to były działania, które rząd musiał podjąć, aby być w zgodzie z konstytucją - mówił w środę wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin pytany o wtorkowy wyrok WSA dotyczący wyborów korespondencyjnych. Nie wykluczam, że będziemy się odwoływać - dodał.

Wicepremier Sasin pytany na antenie Programu III Polskiego Radia o wtorkowe orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził, że decyzja premiera Mateusza Morawieckiego zlecająca Poczcie Polskiej organizację wyborów była rażącym naruszeniem prawa powiedział, że "osobiście jest zdziwiony tym wyrokiem".

"Przede wszystkim ta decyzja została wydana na podstawie ustawy, której prawomocność, konstytucyjność nie została w żaden sposób zakwestionowana; ustawy za którą głosowała również większość opozycji" - mówił Sasin. Według niego, ta decyzja była "wymogiem chwili, w sytuacji absolutnie nadzwyczajnej". "Z jednej strony epidemii i konieczności ochrony zdrowia i życia Polaków w tej trudnej sytuacji, a z drugiej konstytucyjnego zobowiązania do przeprowadzenia wyborów prezydenckich w określonym terminie" - przekonywał.

Reklama

Na stwierdzenie, że zdaniem sądu decyzja premiera Mateusza Morawieckiego naruszyła prawo administracyjne i samą ustawę związaną z pandemią koronawirusa Sasin odpowiedział: "osobiście mam inne zdanie, uważam, że nie naruszyła żadnych przepisów". "Ale jak rozumiem jest wyrok, wyrok jest nieprawomocny. Będziemy na pewno - i pan premier, i służby prawne rządu - tę decyzję analizować" - zaznaczył. "Kiedy poznamy pełne uzasadnienie, nie wykluczam, że będziemy się od tego odwoływać" - dodał.

Sasin podkreślił, że w jego "absolutnym przekonaniu to były działania, które rząd musiał podjąć, aby być w zgodzie z konstytucją, w zgodzie z obowiązującym prawem".

Reklama

We wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kwietniowa decyzja premiera zobowiązująca Pocztę Polską do przygotowania w maju br. wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym rażąco naruszyła prawo.

WSA orzekł, że decyzja premiera jest nieważna. "Przepis przewiduje dwie podstawy stwierdzenia nieważności: gdy rażąco narusza prawo i została wydana bezpodstawnie. W ocenie sądu obie te podstawy w tej sprawie zaistniały" - uznał WSA.

Decyzję szefa rządu z 16 kwietnia br. zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar, skarżąc decyzję Mateusza Morawieckiego wskazywał, że polecała ona Poczcie Polskiej "realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19, polegających na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania i przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym". Jak dodał, na tej podstawie Poczta wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej spisów wyborców. Wybory w trybie korespondencyjnym miały się odbyć 10 maja.