„Chciałbym, żeby w 49 dawnych i obecnych miastach wojewódzkich, które są dzisiaj stolicami regionów lub subregionów, były filie Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej” – powiedział Kosiniak-Kamysz w niedzielę na konferencji prasowej w Lublinie.

Podkreślił, że szczególnie ważne jest to w miastach, które utraciły status miasta wojewódzkiego i wielu tamtejszych mieszkańców „pragnie podniesienia prestiżu tych miejscowości”.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że filie Kancelarii Prezydenta RP będą pełnić rolę biur interwencji obywatelskiej do prezydenta. „Nie wszystko da się zrobić listownie, przez internet albo telefon. Wiele osób, szczególnie starszych, chce wciąż bezpośredniej rozmowy, poświęcenia czasu” – tłumaczył. „Potrzebny jest kontakt codzienny, możliwie najbliższy, z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta” – dodał.

Reklama

Przypomniał, że w tym roku wydatki Kancelarii Prezydenta RP sięgną prawie 200 mln zł, a w ostatnich pięciu latach koszty utrzymania kancelarii to blisko miliard zł. „To bardzo dużo pieniędzy, które muszą być spożytkowane dla dobra obywateli” - zaznaczył.

Jego zdaniem, prezydent powinien dobrze spożytkować te pieniądze, nie np. na uroczystości podpisywania ustaw, jak ostatnio na „wielką fetę” z okazji podpisania ustawy dotyczącej 13. emerytury. „Ja uważam, że te pieniądze lepiej spożytkujemy, wydając je na bliskość Kancelarii Prezydenta w wielu miejscowościach w Polsce” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Reklama

„To jest moje zobowiązanie aktywnej prezydentury, prezydentury blisko ludzkich spraw, prezydenta ponad podziałami politycznymi” – dodał.

Na pytanie o ocenę 100 dni rządu premiera Matusza Morawieckiego, Kosiniak-Kamysz powiedział, że dostrzega w tych 100 dniach dobre rzeczy, ale jego zdaniem wciąż jest w tym więcej piaru.

W ocenie prezesa PSL pozytywne jest wparcie dla emerytów, choć – jak podkreślił - nie jest to wparcie systemowe. „Trzynasta emerytura to jest dodatek do emerytury. (…) Dzisiaj to jest taka proteza. To jest dodatek do emerytury przyznawany z okazji wyborów czy na rzecz wyborów, ale ucieszę się z każdej złotówki, która trafia do emerytów, bo wiem, jak bardzo ich potrzebują, gdy rosną ceny prądu, żywności, odprowadzania odpadów komunalnych” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

„Niestety w wielu innych obszarach słyszymy, po stu dniach, tylko i wyłącznie obietnice” – zaznaczył.

Wskazywał, że wciąż nie ma przestawionej propozycji dojścia do wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników polskich do poziomu tych, jaki otrzymują rolnicy francuscy czy niemieccy. Nie zrealizowano też – jego zdaniem - zmian na rzecz służby zdrowia. Nadal, jak podkreślił, obiecywana jest budowa obwodnic.

„Jakieś pozytywna rzecz jest. Niestety wciąż jest więcej piaru, obietnic i grania teraz na prezydenta Dudę” – powiedział Kosiniak- Kamysz.

Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych Kosiniak – Kamysz złożył w Lublinie wieńce pod pomnikiem upamiętniającym członków antykomunistycznego podziemia - więźniów lubelskiego Zamku zamordowanych przez komunistów w okresie stalinowskim oraz pod pomnikiem dowódcy Batalionów Chłopskich gen. Franciszka Kamińskiego.

W niedzielę spotka się jeszcze z mieszkańcami Bychawy i Urzędowa na Lubelszczyźnie.