Austria: Kurz odchodzi, aby zaraz wrócić do rządu

Austria Wiedeń
Austria WiedeńShutterStock
29 maja 2019

Nagranie ujawniające korupcyjne zapędy wicekanclerza Austrii doprowadziło do dymisji rządu i przedterminowych wyborów.

32-letni Sebastian Kurz był dotychczas najmłodszym kanclerzem w historii Austrii. Od poniedziałku jest też najkrócej rządzącym szefem rządu w Wiedniu. Lider chadeckiej Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) musiał pożegnać się z fotelem kanclerza po tym, jak w poniedziałek parlament przegłosował wotum nieufności przeciwko jego gabinetowi. Na wczorajszym szczycie unijnych przywódców Austrię reprezentował już inny polityk chadecji, technicznie zastępujący Kurza – Hartwig Löger.

Wniosek o wotum nieufności złożony przez znajdujących się w opozycji socjaldemokratów (SPÖ) poparli populiści z Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ), którzy do niedawna tworzyli z chadecją wspólny rząd. Decyzja parlamentu nie wytrąciła inicjatywy z rąk Kurza. Już w dwie godziny po głosowaniu spotkał się przed siedzibą partii z liczną grupą sympatyków. – Dziś zdecydował parlament, ale we wrześniu zdecyduje naród – mówił Kurz. Były już kanclerz oskarżył socjaldemokratów o zawiązanie koalicji z populistami. – „Kurz musi odejść” to ich jedyny program – przekonywał, nie dając wątpliwości, że w Austrii właśnie ruszyła kampania wyborcza.

W ubiegłym tygodniu prezydent Alexander Van der Bellen zapowiedział na wrzesień przedterminowe wybory parlamentarne. Powodem było rozwiązanie przez Kurza koalicji z FPÖ po tym, jak niemieckie media 17 maja ujawniły nagrania z pełniącym wtedy jeszcze funkcję wicekanclerza Heinzem-Christianem Strachem. Materiał zarejestrowano w domku letniskowym na Ibizie w lipcu 2017 r., cztery miesiące przed wyborami parlamentarnymi. Szef FPÖ rozmawia na nagraniu z rzekomą rosyjską inwestorką, krewną Igora Makarowa, oligarchy związanego z Kremlem. Polityk namawia kobietę do wykupienia austriackiego tabloidu „Kronen Zeitung”, żeby po zmianie linii redakcyjnej gazeta wsparła kampanię populistów. W zamian oferuje państwowe kontrakty. Przy okazji Strache przyznaje, że partia otrzymuje nielegalne środki finansowe, które trafiają na konta specjalnie do tego przygotowanych fundacji.

Choć nagranie doprowadziło do największego politycznego trzęsienia ziemi we współczesnej historii Austrii, wciąż nie wiadomo, kto za nim stoi. Rosyjski portal Meduza.io opublikował oświadczenie Igora Makarowa: „Nie łączą mnie żadne więzi rodzinne z kobietą, która nazywa się Alona Makarowa” – napisał Makarow. – W sprawie nagrania kluczową figurą okazuje się pewien wiedeński prawnik, który doprowadził do spotkania polityków FPÖ z rzekomą inwestorką – tłumaczy Simone Brunner z austriackiego tygodnika „Profil”. Dziennikarka w rozmowie z DGP twierdzi, że kolejne ślady coraz mocniej wskazują na świat przestępczy jako potencjalnego zleceniodawcę. W jej ocenie coraz mniej prawdopodobne wydają się działania obcych służb specjalnych, jak sugerowano w pierwszych dniach po publikacji nagrania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.