Coś dla pracujących, ale także i ukłon w stronę elektoratu socjalnego – w sobotę na konwencji PiS zaprezentuje część wyborczej oferty.

Ponieważ elekcja w tym roku jest podwójna - w maju są wybory do Parlamentu Europejskiego, a na jesieni parlamentarne, to także wyborcze zapowiedzi mają być dawkowane. Prace nad propozycjami trwają do ostatniej chwili. Jak wynika z naszych informacji paleta propozycji jakie biorą pod uwagę stratedzy PiS jest szeroka i w ramach przygotowań do konwencji analizowano zupełnie różne pomysły. O kilku z nich usłyszeliśmy od naszych informatorów, choć do ostatnie chwili będzie się rozstrzygało, które znajdą się w pierwsze turze wyborczych obietnic. Wiadomo już, że część z nich mogłaby wejść w życie jeszcze w tym roku. Z ustaleń DGP wynika, że Ministerstwo Finansów wyliczyło, że stać nas w tym roku na plany, których koszt zamknie się w kwocie około 10 mld zł.

Nowa, specjalna ulga w PIT lub istotny wzrost kosztów do odliczenia od podatku. To pomysły, o których pisaliśmy już w DGP. Zgłosiła je minister finansów Teresa Czerwińska. Korzyść mają osiągnąć pracujący. I tak jak twierdzi jeden z naszych informatorów dla zarabiających do 6 tys. zł. miesięcznie brutto oznaczałby on 100-150 zł w więcej w portfelu. Takie rozwiązanie miałoby wejść w życie jeszcze w tym roku, możliwe, że już od kwietnia. Może chodzić o większe koszty uzyskania przychodu lub specjalną ulgę.