Sytuacja Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej komplikuje się coraz bardziej. Minister Jadwiga Emilewicz nie dała zielonego światła dla zasilenia instytucji kwotą 50 mln zł dotacji
150 osób, czyli ok. 10 proc. załogi instytutu, może stracić pracę. 150 kolejnych ma zostać przesuniętych na mniej płatne stanowiska, a likwidacji mają ulec terenowe oddziały placówki – dowiedział się DGP. Od lipca tego roku nagłaśniamy sprawę fatalnej sytuacji finansowej IMGW, która może doprowadzić nawet do paraliżu ruchu lotniczego nad naszym krajem. To właśnie bowiem IMGW odpowiada za ochronę meteorologiczną lotnictwa cywilnego. Bez jej zapewnienia przestrzeń powietrzna może zostać sparaliżowana (radar w Rzeszowie – jeden z ośmiu – już się popsuł i nie ma środków, ok. 650 tys. zł, na jego kompleksową naprawę).
IMGW – pełniący państwową służbę hydrologiczno-meteorologiczną – cierpi na gigantyczny deficyt finansów. Budżet placówki, dotychczas oscylujący rocznie wokół 100 mln zł, w tym roku skurczył się do ok. 35 mln zł. Brakuje pieniędzy na wynagrodzenia dla specjalistów czy utrzymanie sprzętu, takiego jak radary monitorujące pogodę w Polsce. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, przyszłość instytutu stanie pod dużym znakiem zapytania.